Żółta tapeta, buczenie jarzeniówek i obłęd. Internetowy fenomen „Backrooms” trafia na ekrany kin

Zapomnijcie o potworach z szafy, wampirach czy seryjnych mordercach w maskach. Współczesna groza rodzi się w pustych, pozornie zwyczajnych przestrzeniach.

Do polskich kin wchodzi właśnie „Backrooms. Bez wyjścia” – wyczekiwana adaptacja jednej z najsłynniejszych internetowych legend miejskich. To horror, w którym największym wrogiem jest niekończąca się monotonia.

Zaczęło się od jednego, niepozornego zdjęcia opublikowanego w sieci: puste pomieszczenie wyłożone starą, żółtą tapetą, oświetlone archaicznymi świetlówkami jarzeniowymi. Ten prosty obrazek wywołał w internautach z całego świata dziwne uczucie niepokoju i fałszywej nostalgii (tzw. zjawisko liminal spaces). Z czasem wokół fotografii narosła potężna mitologia opowiadająca o alternatywnym wymiarze pełnym niekończących się, identycznych korytarzy i niewidzialnego zagrożenia. Teraz ten fenomen, wygenerowany całkowicie przez społeczność internetową, doczekał się wielkobudżetowej ekranizacji.

Z internetowej legendy na wielki ekran. Słynna creepypasta „Backrooms” doczekała się filmu

Labirynt na zapleczu salonu meblowego

Głównym bohaterem filmu jest Clark – zwykły sprzedawca mebli. Mężczyzna podczas rutynowej pracy w piwnicy swojego sklepu odkrywa wyrwę w rzeczywistości, która przenosi go do tytułowych Backrooms. To labirynt niekończących się, sterylnych pomieszczeń, w których czas i logika przestają działać według znanych nam zasad. Im głębiej zapuszcza się w tę tajemniczą przestrzeń, tym silniej zaciera się granica między rzeczywistością a psychodelicznym koszmarem. Nie wiadomo, czy kolejna ściana to po prostu ściana, czy śmiertelna pułapka.

Twórcy postawili na nieoczywisty i bardzo mocny casting. W głównych rolach na ekranie zobaczymy Chiwetela Ejiofora (nominowanego do Oscara za „Zniewolony. 12 Years a Slave”) oraz znakomitą Renate Reinsve (laureatkę Złotej Palmy za „Najgorszego człowieka na świecie”). Oboje próbują zachować zdrowe zmysły w miejscu, w którym nie sposób zaufać ani własnym oczom, ani pamięci. Co ciekawe, za kamerą stanął Kane Parsons – twórca viralowych filmów krótkometrażowych w uniwersum Backrooms, które na YouTubie wygenerowały ponad 100 milionów wyświetleń.

Warszawska premiera i stany lękowe

Uroczysta polska premiera filmu odbyła się w czwartkowy wieczór w warszawskim Kinie Helios w Blue City. Wydarzenie przyciągnęło miłośników kina grozy, twórców internetowych oraz przedstawicieli mediów (na czerwonym dywanie pojawili się m.in. Sebastian Machalski, Joanna Majstrak, Bilguun Ariunbaatar, Janusz Walczuk czy Maria Jeleniewska).

Kino zrezygnowało z tradycyjnych „straszaków” na rzecz gęstej, hipnotycznej atmosfery, która mocno rezonowała z widzami po seansie. Pierwsze opinie wychodzących z sali gości mówią same za siebie:

„Te korytarze, monotonne światła i cisza powodują, że widz czuje fizycznie narastający niepokój”.

„Do tej pory nie doszłam do siebie”.

„Kiedy wyszłam z seansu, pierwsze, co powiedziała do przyjaciela, to to, że moje stany lękowe dostały stanów lękowych”.

Gra miejska dla odważnych

Wielkoekranowej premierze towarzyszy również lokalna akcja promocyjna dla fanów w Warszawie. Jeszcze dziś (20 czerwca) odwiedzający centrum handlowe Złote Tarasy mogą wziąć udział w interaktywnej grze miejskiej inspirowanej niepokojącym światem filmu. Na uczestników, którzy odnajdą wszystkie wyznaczone punkty i prawidłowo odpowiedzą na pytania, czekają darmowe bilety na seans.

Film „Backrooms. Bez wyjścia” (w dystrybucji Monolith Films) można od dziś oglądać wyłącznie w kinach na terenie całego kraju. Jeśli szukacie kina grozy, które zamiast tanich sztuczek oferuje duszący, surrealistyczny obłęd – to pozycja obowiązkowa.

#Backrooms #BackroomsBezWyjścia #ChiwetelEjiofor #creepypasta #horror #KaneParsons #nowościKinowe #popkultura #premieryKinowe #RenateReinsve

Kino grozy z festiwalu w Cannes. „Witajcie w Hope” z Michaelem Fassbenderem i Alicią Vikander trafi do polskich kin

Jesienią na ekrany polskich kin trafi „Witajcie w Hope” – najnowszy projekt Na Hong-jina, południowokoreańskiego twórcy głośnego „Lamentu”.

Reżyser łączy w nim kino gatunkowe, elementy science fiction oraz horroru, angażując do projektu międzynarodową obsadę, w której obok azjatyckich gwiazd znaleźli się Michael Fassbender i Alicia Vikander.

Akcja filmu osadzona jest w prowincjonalnym, nadmorskim miasteczku Hope, które na skutek niszczycielskich pożarów lasów zostaje całkowicie odcięte od reszty świata. Kryzysowa sytuacja i izolacja zbiegają się w czasie z serią niewyjaśnionych, drastycznych ataków na mieszkańców. Choć lokalna policja początkowo przypisuje incydenty agresywnej zwierzynie, z czasem okazuje się, że społeczność musi stawić czoła tajemniczym istotom o nieznanym pochodzeniu i intencjach.

Azjatyckie kino z hollywoodzkim wsparciem

Na Hong-jin, który w 2016 roku zdobył uznanie krytyków na całym świecie mistycznym thrillerem „Lament” (The Wailing), tym razem stawia na międzynarodową kooperację.

Na ekranie zobaczymy uznanych aktorów z Korei Południowej: w rolę komendanta policji wciela się Hwang Jung-min, a towarzyszą mu Zo In-sung oraz Hoyeon, dla której występ w „Witajcie w Hope” jest pełnometrażowym debiutem po ogromnym sukcesie serialu „Squid Game”. Obsadę uzupełniają hollywoodzkie nazwiska. W miasteczku jako „nie do końca mile widziani goście” pojawiają się między innymi Michael Fassbender („Zabójca”, „Steve Jobs”), Alicia Vikander („Ex Machina”), Taylor Russell oraz Cameron Britton.

Pozytywny odbiór na Lazurowym Wybrzeżu

Produkcja miała swoją światową premierę podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes, gdzie brała udział w Konkursie Głównym. Tytuł spotkał się z przychylnymi opiniami prasy branżowej. Krytycy zwracają uwagę przede wszystkim na sprawną żonglerkę konwencjami.

Recenzent brytyjskiego BBC zauważa, że film płynnie przechodzi od współczesnego westernu, przez thriller, aż po kino science fiction, zachowując przy tym surowy klimat produkcji z lat siedemdziesiątych. Z kolei dziennikarze „The Hollywood Reporter” oraz „The Guardian” akcentują wysoką jakość efektów specjalnych, oryginalne projekty istot oraz fakt, że obraz Na Hong-jina ma szansę jeszcze mocniej ugruntować pozycję koreańskiego kina na globalnym rynku.

Prawa do dystrybucji filmu w Polsce nabyło Monolith Films. Tytuł trafi na ekrany kin jesienią bieżącego roku. Poniżej oficjalny zwiastun tej produkcji:

#AliciaVikander #FestiwalWCannes #film #horror #kino #Kultura #michaelFassbender #premieryKinowe #scienceFiction #WitajcieWHope #zwiastuny
Na co iść do kina? Repertuar Kina Helios w Legnicy • Legnica.NET

Kino Helios w Legnicy intensyfikuje swój repertuar na drugą połowę października, wprowadzając głośne premiery, które zdominują ekrany do końca miesiąca. Na miłośników kina czekają polskie komedie, mocne thrillery oraz propozycje dla najmłodszych, a także klimatyczne seanse specjalne. Premiery od 16 października W tygodniu od 16 października do oferty wchodzą nowe, oczekiwane tytuły: "LARP. Miłość, trolle

Legnica.NET