Dopiero teraz się zorientowałem, że przez większość czasu używałem zapożyczeń z języka angielskiego. Nawet tutaj - #blog a powinno być "biuletyn".
Chociaż osobiście uważam że to drugie określenie istnieje wyłącznie w oficjalnych komunikatach jako przekaz informacji najwyższej wagi. Niemniej jednak, używanie określeń polskojęzycznych - przynajmniej w moim odczuciu - stanowi na swój sposób część patriotyzmu.


