Ostatnio dużo się mówi o patoschroniskach, fundacjach, wiecznych zbiórkach i wyłudzaniu pieniędzy na zwierzęta jako alternatywy do uczciwej pracy na etacie. My nie prowadzimy wielu zbiórek. Mamy jedną główną i czasem okazyjne na leczenie konkretnego zwierzaka. Są to zbiórki głównie na opiekę weterynaryjną, której koszty są naprawdę ogromne. A chcemy zapewnić naszym podopiecznym najlepszych specjalistów. Z wpłat udaje się pokryć 10, może 20 % tych kosztów. Resztę płacimy sami. Tak samo jak z prywatnych pieniędzy kupujemy karmy, żwirki, leki itp.
Zebrałam rachunki za samych weterynarzy, tylko z marca i kwietnia. Wyszło ponad 3 tysiące zł. Były to m.in. badania echa serca i krwi Maksymiliana po jego zapaści i odratowaniu go cudem (prawdopodobnie uczulił się na lek usypiający, który miał podawany do rtg), jego kolejna kontrola ortopedyczna i zdjęcie rtg, liczne wizyty okulistyczne dla Manula, kontynuacja leczenia Pana Kota, rozpoczęcie leczenia Mrocznej Pani oraz leczenie i amputacja łapki Krokusa.
Szczerze mówiąc nie dajemy już rady. Musimy wybierać czyje leczenie jest ważniejsze i pilniejsze. Bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia.
Poza wpłatami na zrzutkę, możecie nam też pomóc przekazując 1,5%.
Chętnie napiszemy też jakie dary rzeczowe typu karmy, leki i inne przyjmiemy.
Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/4eecjy








