O, pojawiło się połączenie lotnicze Katowice-Braszów. Wreszcie jakiś fajny kierunek 😀
(w latach 1953-1956 byłoby to Stalinogród-Orașul Stalin)
Po niezbyt przespanej nocy (jeden kot chciał wyjść z klatki, gdzie został zamknięty, bo musiał być na czczo, a drugi chciał do niej wejść, bo tam zawsze dostaje karmę) wstaję i zaczynam poranny obchód.
Młody gołąb z rzęsistkiem przywieziony wczoraj wieczorem żyje, to najważniejsze. Kroplówka i leki zadziałały. Podaję kolejne, karmię go sondą, podobnie jak Krokusa, który od kilku dni też nie dojada. Podaję leki kotom, psom, idę z nimi na poranny spacer. Zakrapiam oko Manulowi, pakuję Mroczną Panią do transportera i jedziemy do lecznicy.
Na godzinnej wizycie ma pobieraną krew, robione usg i ustalane leczenie. Ma 14 lat i zapalenie okrężnicy. Płacimy 737 zł.
Ledwo weszłam do domu dostaję wiadomość - w okolicy Spodka jest mocno krwawiący gołąb, schował się pod autem, ciężko go złapać. Piszę na gołębiej grupie, może akurat ktoś ma czas. Niestety nikogo nie ma w okolicy, a sprawa jest pilna, bo auto może odjechać i potrącić ptaka. Co zrobić, wsiadam w auto i jadę, uzbrojona w kijek, koc i ziarna. Faktycznie, gołąb dalej tam jest. Niestety podlatuje i ucieka.
Po kilkunastu minutach udaje się zapędzić go w zaułek i złapać. Ma ranę pod ogonem, mocno krwawi. Pewnie po ataku drapieżnika. Wracam do domu, podaję mu środki przeciwbólowe i szukam jaki ptasi weterynarz ma dyżur, bo ranę trzeba zszyć. Znajduję w Zabrzu, więc znowu w trasę. Korzystam z okazji, że obok jest apteka i idę kupić kroplówki dla Pana Kota i nowe leki dla Mrocznej Pani oraz zapas strzykawek. Płacę 144 zł.
Po powrocie zerkam na zrzutkę. Jest do wypłaty 300 zł. Dzięki temu mogę zamówić karmę weterynaryjną, suchą i mokrą.
Zaczynam wieczorny obchód, karmienie, podawanie leków, kroplówki. Sprzątam 4 klatki gołębi i dwie dla kotów.
Planuję na jutro przycięcie i pielęgnację sierści dwóch kotów i psa, szukanie fundacji z wolierą dla młodego gołębia oraz wycieczkę po krople na kleszcze oraz suplementy na stawy. Jest 22, ciekawe co przyniesie jutro.
#pigeons #pigeonsOfMastodon #golebie
#cats #catsOfMastodon #koty #Katowice #weterynarz #domTymczasowy