Siedziałem dzisiaj z opuszczonymi gaciami i bawiłem się strzykawką… przez kilka godzin… :P
Mam trochę starych mebli które wpierdzielają drewnojady. Więc od jakiegoś czasu jeździmy do tychże mebli, i wstrzykujemy robalobójcze środki w dziurki jakie te ścierwa wyżarły przez całe lata. A polega to właśnie na tym żeby z użyciem strzykawki i igły w każdą dziurkę wstrzyknąć jak najwięcej środka bójczego. Ale trochę wylało mi się na nogi, i w jakiś sposób zareagowało, czyli poparzyło mnie chemicznie (lekko). Spowodowało to że nie byłem w stanie wytrzymać z tą namoczoną nogawką na udzie, a że byłem w pełnym oprzyrządowaniu (rękawiczki, maska na twarz etc), to po prostu portki w dół, i w samej bieliźnie robiłem dalej :D Dopiero pod koniec zdjąłem rękawiczki, i „normalnie“ zdjąłem spodnie. I po wszystkim, tak w bokserkach, wracałem przez osiedle, do samochodu, żeby wrócić do domu :D








