"Wiśnia jest wiśnia" jak mówił klasyk. Ale to jest grusza. Znaczy drewno, bo owoc to wiadomo - zielony i ma jakieś dwanaście centymetrów "wysokości".
A zerwałem go wczoraj, z drzewa rosnącego pomiędzy bananami i mango.
Oczywiście nie zmyślam.
Miska zrobiona z "najcenniejszego" kawałka drewna - czyli tego, w którym z pnia wyrastają gałęzie, stąd takie wyraźne słoje i ich rysunek.
















