#autopromocja Dzień dobry w ten mroźny czwartek! ❄️☕
#DziśwFakcie ⤵️
🔥 Premier Tusk ruszył na ferie! Rodzinny wyjazd w Dolomity i kulisy zimowego odpoczynku szefa rządu
Chcesz być na bieżąco? 📰
Sięgnij po najnowsze wydanie Faktu – tam zawsze znajdziesz najważniejsze tematy dnia, konkrety i to, o czym mówi cała Polska! 💥
👉 https://www.fakt.pl/polityka/donald-tusk-wyjechal-na-ferie-polski-premier-zabral-rodzine-we-wloskie-dolomity/02r5exq?utm_term=autor_3&utm_source=mastodon&utm_medium=social&utm_campaign=fakt-page-post

#pogoda #IMGW #mróz #Tusk #ferie #Dolomity #KAS #KSeF

Dolomity

PeerTube

Pohled za hranice domácího realitního trhu může být zdrcující. Za cenu garsonky v českém krajském městě není v Itálii problém sehnat dvoupatrový dům.

Tón: : neutrální
#česko #gdelt #dolomity #nemovitost #itálie

https://www.e15.cz/byznys/reality-a-stavebnictvi/la-dolce-villa-kde-hledat-raj-dostupnych-nemovitosti-1427091

La Dolce Villa. Kde hledat ráj dostupných nemovitostí

Pohled za hranice domácího realitního trhu může být zdrcující. Za cenu garsonky v českém krajském městě není v Itálii problém sehnat dvoupatrový dům. Uvědomuje si to stále více Čechů a nabídek, které zdánlivě nejde odmítnout, přibývá.

e15.cz
Honza Kohout #CR dal La Sindrome Del Grillo 8a #Dolomity – Climb News

SK: Posledné momenty tesne pred zotmením v Dolomitoch
EN: The last moments just before dark in the Dolomites

#italy #italia #dolomites #dolomity #dolomiti #mountains #workshop #photography #travel #flowers #canonphoto #earth #summer #mountains #mountspirit #view #visititaly🇮🇹 #travelphotography
#travel

Dolomity, Włochy, wrzesień 2019

Czwartek rano to przede wszystkim trzy rzeczy. Tradycyjna jajecznica na śniadanie, wyjazd z kempingu i szybkie zakupy. Potem droga do Fiames, skąd zamierzaliśmy ruszyć na najkrótszą via ferratę tego wyjazdu – Ettore Bovero – poprowadzoną szlakiem 408. Zapowiadany deszcz, może nawet burze, zniechęciły nas do dłuższych wyjść. Dlatego celem na czwartek była Col Rosa, malowniczy szczyt z widokiem na koryto rzeki Boite.

Via ferrata Ettore Bovero

Via ferrata Ettore Bovero nie była trudniejsza niż pokonana w środę Ferrata di Punta Sant Anna1, jednak w tym przypadku zmęczenie dwoma poprzednimi dniami dawało się we znaki. Podejście do samej ferraty było strome i już tam można było złapać zadyszkę, a przecież wspinaczka była dopiero przed nami.

Początek ferraty stanowił problem, bo nie do końca było wiadomo, czego się złapać. Na szczęście po pokonaniu tej trudności, wszystko wydawało się już całkiem wykonalne. I choć faktycznie niektóre odcinki Bovero były wymagające technicznie lub siłowo – dało się przez nią przejść bez większego kłopotu.

Z naszego punktu widzenia, zaletą było to, że ferrata do najdłuższych nie należała. Zdobycie Col Rosa, o wysokości 2166 m n.p.m. było próbą wytrzymałości tylko w kontekście wspinania się już trzeci dzień z rzędu, nie ze względów technicznych czy wytrzymałościowych.

Widok ze szczytu był epicki. Choć bałem się wyciągać telefon na podejściu, bo ręce miałem zmęczone, uważam że nie straciłem najlepszych kadrów. Te pojawiły się dopiero na samej górze, gdy można było rzucić okiem na całą dolinę w której znajdowała się Cortina.

Boite, w niecałej swej okazałościWidok z BoveroCałe życie pod góręDrabina do nieba?Cortina, z innej niż poprzednio perspektywy

Spostrzeżenie w temacie bezpieczeństwa na via ferratach

Tego dnia zwróciłem uwagę na kolejne zagrożenie na ferratach. Otóż bardzo drażnił mnie fakt, że kilku Austriaków szło za nami, narzucając sobie całkiem szybkie tempo. Uznałem, że będę szedł na końcu – za swoją ekipą – i czułem się niepewnie, gdy ktoś za mną wpinał się na ten sam odcinek liny, na którym ja byłem wpięty. I choć przez większość trasy nie robiło to praktycznie żadnej różnicy w samej wspinaczce, to jednak pojawiło się kilka odcinków z dość luźno napiętą liną.

Gdy pod koniec jednego z takich odcinków próbowałem wejść na półkę skalną, pojawił się istotny problem – ktoś za mną wpiął się na ten luźny fragment liny, do którego byłem przypięty i przycisnął tym samym obydwa moje karabinki do ściany. Musiałem się nagimnastykować, żeby je stamtąd ruszyć, co uważam za niebezpieczną sytuację. Stąd moja rada: jeśli będziecie kiedyś na via ferracie, poczekajcie aż osoba przed wami przepnie się na następny odcinek trasy.

Austriaków puściliśmy przodem, ale znowu spotkaliśmy ich nieco dalej. Mimo tej całej, niewygodnej dla mnie sytuacji, okazali się być całkiem w porządku. Zrobili nam na szczycie kilka fotek, a poza tym mieli drona, którym nagrywali podejście. Mam nadzieję, że na dniach przyślą filmik ze wspinaczki. Fajnie byłoby zobaczyć naszą ekipę na szlaku, chociażby gdzieś z boku kadru.

Przypis z 2024: film z tamtego wypadu faktycznie pojawił się w sieci i można go znaleźć w serwisie YouTube.2

Dużo poniżej szczytu Col RosaSchody do piekła

Szlakiem 447 w dół – i do spania

No dobra, Col Rosa zdobyta, fotki zrobione, deszcz nadal nie padał. Zejście szło sprawnie, choć było stromo. Wybranie ferraty na wejście i szlaku 447 na zejście było strzałem w dziesiątkę. Zatem, gdybyście zastanawiali się kiedyś,  jak zaplanować tę trasę – już wiecie.

Po zejściu zrobiliśmy kolejne zakupy i trafiliśmy do wynajętego przez booking noclegu. Mercure Hotel okazał się być bardzo przytulnym miejscem. Pokój również – przynajmniej do momentu, w którym zderzył się z naszymi realiami: pełno rzeczy na podłodze, pełno rzeczy na parapecie, a do tego na balkonie dwa palniki, na których gotowaliśmy obiad. Nie, żeby restauracja hotelowa wyglądała źle – po prostu głupotą byłoby płacić za jedzenie, skoro chwilę wcześniej byliśmy w sklepie.

Aha, zapomniałbym. Czajnik elektryczny był w pokoju tym udogodnieniem, na które najszybciej zwróciliśmy uwagę.

Mercure Hotel w blasku słońca i chwałyTrasa na Col Rosę, nakreślona przez autorów alavigne.net3

Niniejszy wpis jest przeredagowaną częścią wpisu „Między szczytami, via ferratami” opublikowanego w 2019 roku na moim blogu Borutzki. Stąd brak przypisów i bardziej personalny wydźwięk. Ostatnia część tekstu – już niebawem.

  • Via ferrata Giuseppe Olivieri na szczyt Punta Anna – relacja z wypadu ↩︎
  • https://www.youtube.com/watch?v=kgKBVf7RhHU ↩︎
  • https://alavigne.net/Outdoors/FeatureReports/ViaFerrata/?p=vfcolrosa#_ ↩︎
  • https://zawieruszony.blog/2024/10/26/via-ferrata-ettore-bovero-na-szczyt-col-rosa-relacja-z-wypadu/

    #2019 #Dolomity #lato #viaFerrata #Włochy

    Między szczytami, via ferratami

    Najbardziej ekstremalny, jak dotąd, wypad w góry. Dolomity, via ferraty, wino, smażenie jajek i garść spostrzeżeń. P.S.: Są zdjęcia, dużo!

    Borutzki

    Dziś postanowiłem przerzucić na swój Zawieruszony Blog drugą część tekstu o wypadzie w #Dolomity z 2019 roku.

    Tym razem via ferrata Giuseppe Olivieri na szczyt Punta Anna. Najdłuższa i najbardziej wymagająca trasa w tamte wakacje.

    We wpisie relacja z wypadu i trochę zdjęć. Miłego czytania ;)

    https://zawieruszony.blog/2024/01/25/via-ferrata-giuseppe-olivieri-na-szczyt-punta-anna-relacja-z-wypadu/

    #góry #viaferrata #włochy #wspinaczka #podróże #travel

    Via ferrata Giuseppe Olivieri na szczyt Punta Anna – relacja z wypadu

    Relacja z przejścia naszej najdłuższej i najbardziej wymagającej ferraty podczas wakacji 2019 roku.

    Zawieruszony Blog
    Závěrečná fotka z dovolené: #Dolomity dnes ráno. Jen tak. Nejhezčí den vůbec a jedu domů. Typický :-)