W gruncie rzeczy, devowie distro są jak strażacy, walczący z pożarami wywołanymi przez nieostrożnych twórców oprogramowania.
Dzisiaj zmarnowałem czas na:
- naprawienie testów systemu budowania #Hatchling (które nie są wyodrębnione od testów Hatcha, wzdych), by działały znów bez #UV, abyśmy powtórnie mogli wszędzie testować tę krytyczną zależność rosnącej liczby paczek Pythona
https://gitweb.gentoo.org/repo/gentoo.git/commit/?id=cc6e54e1df5e0802198c793f39107a9028b8698f
https://bugs.gentoo.org/930662
- naprawianie praktycznie martwej (ale z obietnicą resuscytacji) biblioteki #PassLib, by nie psuła przypadkowych paczek, wypisując ostrzeżenia z nowszymi wersjami biblioteki #BCrypt
https://gitweb.gentoo.org/repo/gentoo.git/commit/?id=c1e015b65b74283a51893672739c5e4784b95273
https://bugs.gentoo.org/925289
- obchodzenie upierdliwości w #ImageIO tak, by dało się tę bibliotekę testować offline, z pobranymi wcześniej danymi, zamiast przy każdym uruchomieniu testów klonować repozytorium git
https://gitweb.gentoo.org/repo/gentoo.git/commit/?id=77ff4bc09d68067f2c635d43d446f308990e0873
Naprawdę chciałbym, by ludzie częściej rozważali wsparcie devów distro, a nie tylko projektów, które tworzą im tę niewdzięczną pracę.
#Gentoo