Rzymskie wakacje z Trójzębem. Maserati dominuje w Villa Borghese

Włosi nie mają sobie równych w celebrowaniu motoryzacyjnej historii, a Casina Valadier w sercu rzymskiej Villa Borghese stała się tłem dla pierwszej edycji Anantara Concorso Roma.

Choć to nowe wydarzenie na mapie konkursów elegancji, tegoroczna dominacja Maserati była niemal totalna. Trudno zresztą o inny scenariusz, gdy marka występuje w roli oficjalnego partnera i jednocześnie świętuje stulecie swojego logo.

Sto lat temu, 25 kwietnia 1926 roku, na masce wyścigowego modelu Tipo 26 po raz pierwszy pojawił się trójząb zaprojektowany przez Mario Maserati. Aby uczcić tę rocznicę, w Rzymie pokazano bezpośrednią ewolucję tamtej maszyny: Tipo 26B z 1927 roku.

Neptun z Bolonii na maskach supersamochodów. Trójząb Maserati ma już sto lat

Maserati Tipo 26B z 1927 roku (fot. materiały prasowe Maserati)

Patrząc na ten egzemplarz, łatwo skupić się na rzędowej „ósemce” o mocy 155 KM, ale prawdziwe mięso inżynieryjne kryje się gdzie indziej. Wykorzystanie „elektronu” – ultralekkiego stopu magnezu – do budowy skrzyni korbowej i miski olejowej w latach 20. XX wieku nie było tylko technologiczną ciekawostką. To była czysta obsesja na punkcie redukcji masy, na długo przed tym, zanim stało się to złotym standardem w Formule 1 czy supersamochodach.

Maserati V4 Sport Zagato (fot. materiały prasowe Maserati)

Rzemiosło i pragmatyzm: od Berlinetty po Vignale

Konkursy elegancji to jednak przede wszystkim teatr unikalnych karoserii. Główną nagrodę „Best of Show” zgarnęło Maserati V4 Sport Zagato z 1931 roku, ale dla entuzjastów czystej formy ciekawsza może być widoczna poniżej A6GCS-53 Berlinetta z 1954 roku.

A6GCS-53 Berlinetta (fot. materiały prasowe Maserati)

Jej historia to przykład tego, jak wyścigowy pragmatyzm wymusza piękno. Powstały zaledwie cztery sztuki tego modelu z nadwoziem od Pininfariny, a powód ich stworzenia był prozaiczny: rzymski dealer marki domagał się zamkniętej konstrukcji, bo klienci-kierowcy chcieli ochrony przed deszczem podczas długodystansowych wyścigów.

3500 GT Convertible od Vignale (fot. materiały prasowe Maserati)

Równie istotny był prototyp 3500 GT Convertible od Vignale (1959), o którym niedawno już wam opowiadałem. To auto, które wygrało swoją klasę, jest jednocześnie setnym pojazdem oficjalnie certyfikowanym przez dział Maserati Classiche.

Setny certyfikat i auto, które ukształtowało DNA marki. Maserati chwali się unikalnym 3500 GT z 1959 roku

To jasny sygnał, że producent z Modeny zamierza z dużą determinacją chronić autentyczność swojej historii, co w dzisiejszym świecie kolekcjonerskim jest walutą cenniejszą niż same osiągi.

Maserati GT2 Stradale (fot. materiały prasowe Maserati)

Mechanika kontra software: zderzenie epok

Finałem rzymskiej wystawy było zestawienie klasyków z najnowszą technologią: modelami MCPURA oraz GT2 Stradale. To moment, w którym najwyraźniej widać zmianę filozofii.

O ile Tipo 26B było triumfem surowej mechaniki i odlewania lekkich stopów, o tyle współczesne konstrukcje to pokaz możliwości oprogramowania i zaawansowanej aerodynamiki.

Maserati MCPURA (fot. materiały prasowe Maserati)

MCPURA Cielo z inteligentnym szklanym dachem i 640-konne GT2 Stradale to zupełnie inna liga doznań. To nie jest tylko ewolucja mocy – to przejście od analogowego rzemiosła, gdzie liczył się kunszt blacharza, do świata, w którym o trakcji i komforcie decydują algorytmy sterujące silnikiem V6 Nettuno.

Maserati w Rzymie udowodniło jedno: potrafi sprawnie zarządzać własnym dziedzictwem, nawet jeśli robi to w blasku fleszy podczas wydarzenia, którego jest współgospodarzem.

#AnantaraConcorsoRoma #GT2Stradale #Maserati #MaseratiClassiche #samochodyKlasyczne #Tipo26B #V4SportZagato #włoskaMotoryzacja

Włoski trójząb wraca na tor. Maserati ponownie wyznacza tempo w serii GT World Challenge

Producent z Modeny po raz kolejny zaznaczy swoją obecność w jednej z najbardziej prestiżowych serii wyścigowych w Europie.

SRO Motorsports Group potwierdziło przedłużenie współpracy z Maserati na sezon 2026. Oznacza to, że włoskie samochody ponownie wcielą się w kluczowe role na torze, dbając o płynność i bezpieczeństwo zawodów GT World Challenge Europe. To jedna z najważniejszych serii wyścigowych na Starym Kontynencie, gromadząca czołowe zespoły fabryczne i prywatne.

Współpraca, która rozpoczęła się w ubiegłym sezonie, najwyraźniej spełniła oczekiwania organizatorów. Włosi nie zamierzają jednak poprzestawać na sprawdzonych rozwiązaniach i w tym roku wprowadzają do akcji nową maszynę.

MCPURA na czele stawki

Najważniejszą zmianą względem poprzedniego sezonu jest nowy model prowadzący (Lead Car). Funkcję tę przejmie Maserati MCPURA. Obecność na tak prestiżowej imprezie pełni też rolę świetnej platformy ekspozycyjnej dla nowej maszyny z Modeny.

Rolę samochodu bezpieczeństwa (Safety Car) zachowa sprawdzony już model GT2 Stradale, czyli drogowy odpowiednik wyścigowego GT2. Wybór ten nie dziwi – auto dysponuje potężnym silnikiem V6 Nettuno, który gwarantuje sprint do setki w 2,8 sekundy oraz prędkość maksymalną sięgającą 324 km/h. To parametry absolutnie wystarczające, by bezpiecznie i dynamicznie kontrolować stawkę potężnych maszyn klasy GT.

Oba pojazdy zyskają na ten sezon specjalne malowanie oparte na klasycznych dla marki kolorach – bieli i błękicie. Projekt nawiązuje bezpośrednio do wizualnej tożsamości programu Master Maserati Driving Experience. Auto prowadzące otrzymało białą bazę z dużym, niebieskim logo, natomiast samochód bezpieczeństwa utrzymany jest w dominującym odcieniu błękitu.


Kiedy zobaczymy je w akcji?

Sezon 2026 w serii GT World Challenge Europe (wspieranej technologicznie przez AWS) startuje lada chwila. Pierwsze kilometry Maserati pokona już w najbliższy weekend.

Harmonogram wyścigów, podczas których włoskie maszyny będą pełnić swoje funkcje, prezentuje się następująco:

  • 11-12 kwietnia – Circuit Paul Ricard (Francja)
  • 2-3 maja – Brands Hatch (Wielka Brytania)
  • 29-31 maja – Monza (Włochy)
  • 24-28 czerwca – CrowdStrike 24 Hours of Spa (Belgia)
  • 17-19 lipca – Misano (Włochy)
  • 31 lipca-2 sierpnia – Magny-Cours (Francja)
  • 28-30 sierpnia – Nürburgring (Niemcy)
  • 18-20 września – Zandvoort (Holandia)
  • 2-4 października – Barcelona (Hiszpania)
  • 16-18 października – Portimão (Portugalia)

Warto jednak pamiętać, że Włosi nie przyjeżdżają na tor wyłącznie po to, by pilnować porządku. Marka wystawi również swoje wyścigowe modele GT2 do ostrej walki o punkty w pucharze GT2 European Series, udowadniając ostatecznie, że miejsce trójzębu jest w samym sercu sportowej rywalizacji.

Neptun z Bolonii na maskach supersamochodów. Trójząb Maserati ma już sto lat

#GTWorldChallengeEurope #GT2Stradale #Maserati #MCPURA #motorsport #SafetyCar #SROMotorsportsGroup #wyścigiSamochodowe