Na 17:00 patrząc na frekwencję w kraju, to ta większa o ok 4%. Z tym, że wciąż wygląd na to, że mocniej zmobilizował się elektorat powiedzmy po ostatniej akcji w DPS-ach - kartoflany.
Przykład lokalny: Zgorzelec gdzie głosowanie ma wyraz mocno lewicowo-liberalny, ma taką samą frekwencję jak Sulików, który jest mocno konserwatywny. W pierwszej turze Sulików o 17:00 miał ok 1,7 punktu przewagi, póżniej Zgorzele odjechał... Skoro w drugiej turze już jest tak samo, to przewaga na koniec będzie jeszcze większą. Potwierdza to też info wrzucono przez wspomnianego we wcześniejszym wpisie Marcina Plade, a z której wynika, że większa mobilizacja jest w większych ośrodkach. Grafika poniżej.
Jedyne co może trochę zaburzać, nasuwające się i oczywiste wnioski, to to: dane z 17:00 I vs. II tura.
Miasto 51,6 proc. 👉 55,8 proc. (+8,1)
Wieś 49,4 proc. 👉53,6 proc. (+8,5)
Jednak to tylko 0,4 różnicy, a stawiam wiadro pyr, że do 21, miasto wyprzedzi wieś i to o kilka punktów.
#frekwencja #wybory