Powiedziałbym, że dla #EasyCLA bardziej pasowałaby nazwa "skomplikowane i zepsute CLA".

Po tym, jak w końcu udało mi się wysłać wniosek o CLA dla #OpenEXR, firma dalej go nie widziała. Spróbowałem jeszcze raz, i tym razem udało im się zaakceptować. Tyle że EasyCLA dalej twierdziło, że nie jest podpisane.

Ale już po problemie, bo jakiś przypadkowy typ postanowił wziąć moją łatkę, wraz z oryginalnym opisem zmian, usunąć moje dane osobowe i wysłać ją, przy okazji zamykając moją — a autorzy od razu to przyjęli. Nie, żeby to robiło jakąś szczególną różnicę, bo łatka była trywialna (do tego stopnia, że ta cała bieganina wokół CLA nie miała żadnego sensu), ale i tak niefajnie, jak ktoś kradnie twoją pracę i usuwa autorstwo.

#WolneOprogramowanie

I dare say a better name for #EasyCLA would be "convoluted and broken CLA".

Even after I was finally able to submit the CLA for #OpenEXR, the company couldn't find it. After another attempt, they were finally able to approve it. Except that it still claimed I'm unapproved.

However, that's not a problem anymore, because some random decided to take my patch, up to the commit message, wipe my authorship from it and submit it with a closing tag on my pull request — and upstream gladly merged that. I mean, it was a trivial patch (so trivial the whole CLA business was entirely pointless), so it's not like it matters, but it still feels wrong when people steal your work and remove authorship.

#FreeSoftware

It looks like I've figured out the #LinuxFoundation / #EasyCLA issue.

Of course it's DNS. Plus modern quality software that can't bother the user with useful error messages such as "can't resolve domain" or "can't connect to server".

Wygląda na to, że już wiem, na czym polega problem z #LinuxFoundation i #EasyCLA.

Oczywiście, że to DNS. Plus współczesna jakość oprogramowania, w której nikt nie przejmuje się użytecznym komunikatem błędu typu "nie można rozwiązać domeny", albo chociaż "nie można połączyć się z serwerem".

"By wysłać tę trywialną łatkę, musisz podpisać CLA."

No dobra, niech wam będzie. Autoryzuję #EasyCLA, przechodzę przez proces, i na końcu dostaję 500 — błąd wewnętrzny serwera.

"Aby uzyskać pomoc z EasyCLA, wyślij zgłoszenie do wsparcia."

No dobra, niech wam będzie. Autoryzuję system wsparcia #LinuxFoundation, rejestruję się, by zgłosić problem, dostaję 500…

Cośtam o jajkach i koszyku. 🤦‍♂️

"To submit this trivial pull request, you need to sign a CLA."

Sigh, okay. Authorizing #EasyCLA, going through the process, getting a 500 Internal Server Error.

"For further assistance with EasyCLA, please submit a support request ticket."

Sigh, okay. Authorizing #LinuxFoundation support system, registering to file a ticket, getting a 500 Internal Server Error.

Something, eggs, something, basket. 🤦‍♂️