Skoro już o polityce piszę, to jeszcze poruszę krótko temat igrzysk i skończę na dziś z tymi tematami.
Już wcześniej uważałem, że podejście do reprezentacji Moskali to żenująca szopka. Zakazanie im występowania pod flagą własnego kraju trudno określić karą współmierną do ludobójstwa, wciąż dokonywanego przez to państwo. Wyraźnie nie przynosi to żadnych rezultatów.
Natomiast fakt niepodjęcia nawet takich reperkusji w stosunku do Izraela… po prostu brak mi słów.
Moim zdaniem, cywilizowane państwa powinny zbojkotować te igrzyska. Niech się tam Moskale mierzą z reprezentacją Gilead i Izraela.