Jak się umościłem pod trąbą: #introduction
Nazywam się Marcin Kołacz, wyglądam, niestety, tak jak na focie w avatarze, jestem starym człowiekiem urodzonym w trzeciej ćwierci ubiegłego stulecia co mnie trochę tłumaczy, ale nie usprawiedliwia.
Jestem głęboko niewierzącym polskim Żydem z prawego brzegu rzeki w Warszawie z okolicy w której fortyfikacje mamy od IX stulecia, a metro drugi miesiąc.
Mam lewicowe poglądy i cenię socjalizm, demokrację, równość, różnorodność, wolność, swobodę, otwartość, inkluzywność, wspieranie mniejszości, szacunek i siostrzeństwo.
Zdecydowanie szkiełko i oko nie czucie i wiara - przemawiają do mnie wiedza naukowa, źródła, badania i peer review.
Z wykształcenia archeolog, którego zawsze bardziej ciągnęły wykopaliska niż Academia i jej korytarze.
Z upodobań podróżnik, żeglarz, alpinista - kocham Arktykę i Antarktykę gdzie fok jest więcej niż ludzi i Afrykę gdzie ludzi jest mnóstwo. Tu i tu widać, niestety, jak bardzo kończy nam się planeta.
Koty.