Dominik Otręba

24 Followers
68 Following
328 Posts
#bass #drums #pieski
here mainly for social, economic and lifestyle matters
Bardzo, bardzo, bardzo grubo. LastPass przyznał, że wykradziono bazy haseł klientów. Teraz ich bezpieczeństwo zależy już tylko od tego, jak silne było wasze hasło i ile mocy obliczeniowej ma sprawca ataku. Chyba najciekawszy incydent 2022. https://blog.lastpass.com/2022/12/notice-of-recent-security-incident/
Security Incident December 2022 Update - LastPass

We are working diligently to understand the scope of the incident and identify what specific information has been accessed.

The LastPass Blog

Disclaimer: nazw nie będzie, z oczywistych względów. A przynajmniej nie na publiku. Proszę więc nie zgadywać, gdyż ani nie potwierdzę, ani nie zaprzeczę. A ci co wiedzą dupa cicho :)

Zanim się przeprowadziłam do Niderandów przez trzy i pół roku mieszkałam w Anglii, w okolicach, które Londyńczycy zwą The North. Pracowałam tam jako programistka w firmie robiącej dekodery telewizyjne (DVB-T/S/C), zarówno sprzęt jak i oprogramowanie. Bez wnikania w zbędne szczegóły powiem dwie rzeczy. Po pierwsze: proces zarządzania jakością oprogramowania w tej firmie dołożył kolejną cegiełkę do mojego wypalenia z którym się obecnie borykam. Po drugie: pracy nie zmieniłam z jednego zasadniczego powodu - było już po referendum brexitowym i nie wiedziałyśmy z żoną, czy będziemy zostawać w UK, czy będziemy szukać szczęścia gdzie indziej. I trochę głupio mi było zmieniać pracę ze świadomością, że mogę chcieć stamtąd uciekać.

Anyway, proces zarządzania jakością. On nawet nie wyglądał fatalnie. On w ogóle nie wyglądał. Znaczy tak, formalnie wszystko było spoko. Był proces wydawania, była infrastruktura testowa, był zespół testowy. Ludzie odwalali kawał dobrej roboty. Niemniej jednak źródłem problemu byliśmy my, programiści. A nie, wróć, głupoty gadam. Źródłem problemu był menedżmęt, który miał świadomość długu technologicznego i bardzo skutecznie ten dług ignorował. Dobrze, że nasz główny klient pochodził z kraju, który uchodzi za stereotypowy wzorzec chilloutu. Tacy Niderlandczycy wywaliliby nas maks po roku (o tym też mam historię, i jest to nawet historia sukcesu, może kiedyś).

Swoją drogą, czy wiecie jaki był główny parametr definiujący jakoś naszego produktu? Ilość telefonów do BOKu dostawcy usług od użytkowników, którzy dostali aktualizację oprogramowania na swoich skrzynkach.

Wskaźnik bardzo efektywny, ale czas pętli informacji zwrotnej mało satysfakcjonujący.

I znów się rozpisałam. Dług technologiczny. Problemy były wszędzie. Jakość kodu. Jakość designu. Jakoś to będzie. Niestety, w angielskim nie ma adekwatnej gry słów.

W ciągu trzech i pół roku mojej pracy tam raz się nawet zdarzyło, że po fazie testów na produkcji, kiedy to wyselekcjonowana grupa użytkownik dostała aktualizację, dalsza aktualizacja została wstrzymana, a cały nasz zespół programistyczny przez dwa sprinty (cztery tygodnie) zajmował się łataniem błędów. Wtedy też, nieoficjalne, do istniejących statusów błędów (minor, normal, critical) doszedł nowy: true critical. Żartom i śmiechom nie było końca.

Long story short. W końcu przeprowadziłyśmy się do Holandii. Jedną z pierwszych rzeczy było ogarnięcie internetu. Od dostawcy usług dostaliśmy trzy pudełka. W jednym był zestaw kabli, w drugim modem kablowy do internetu, w trzecim dekoder DVB-C. Tego ostatniego nawet nie otwierałyśmy, jako, że telewizora nawet nie posiadamy. Potrzeby rozrywkowe w zakresie dostępu do dóbr kultury masowej zaspokajałyśmy kinem i serwisami streamingowymi. Rok po przeprowadzce na własne śmieci (no, banku, ale wiecie o co chodzi) zderzyły mi się dwie kuleczki i okazało się, że wyświetlacz podpięty do kamery - będące na wyposażeniu nieruchomości - jest pełnoprawnym telewizorem i da się do niego podłączyć dekoder. No to wczoraj podłączyłam.

Zgadnijcie, jaka nazwa firmy widnieje na nalepce producenta.

🇵🇱 Piszę tutaj głównie dwujęzycznie i czasami chciałbym na szybko napisać totka, a nie mam czasu pisać najpierw po polsku, a potem po angielsku, dlatego zaczynam pisać po polsku, a później używam tej świetnej funkcji na #iOS!

🇬🇧 I write here mainly bilingually and sometimes I would like to write a toot quickly, and I do not have time to write first in Polish and then in English, so I start writing in Polish, and then I use this great feature on #iOS!

Some colored portraits for December #LoishPatreonChallenge for sulpting with color (swipe for the other one). It’s really challenging for me because I hate to use round brush in procreate, so I added some of my own twist to that:D. #MastoArt #sketchbook

Dzisiaj 22:47

Przesilenie zimowe, czyli najkrótszy dzień w roku na naszej półkuli.

Będzie już tylko lepiej ☀️ 🔆

Szczęśliwego #solstice2022

Więcej:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przesilenie_zimowe

Przesilenie zimowe – Wikipedia, wolna encyklopedia

@mozilla just announced they are joining the #fediverse  

"In early 2023, Mozilla will stand up and test a publicly accessible instance in the Fediverse at Mozilla.Social"

they will start with Mastodon, but are "looking forward to working on the challenges that crosscut the Fediverse"

https://blog.mozilla.org/en/mozilla/mozilla-launch-fediverse-instance-social-media-alternative/ #FediNews

Mozilla to explore healthy social media alternative | The Mozilla Blog

Update: Starting May 4, 2023, we’re expanding Mozilla.social to a private beta. If you’re interested, join our waitlist. In early 2023, Mozilla will st

#Łacina
TIMEO DANAOS ET DONA FERENTES – werset z Eneidy Wergiliusza. Oznacza on: Boję się Greków, nawet jeśli przynoszą dary – chodzi oczywiście o słynnego konia trojańskiego. Współczesna wymowa: uwazaj na nieprzyjaciół i ich przyjazne gesty, prezenty itp.

TIMEO TIMERE TIMUI – bać się, stąd francuskie słowo timide – nieśmiały, angielskie intimidation. DANAI – jedna z łacińskich nazw Greków. DONUM, DONI – dar – stąd donator, donacja, imię Donat.

Just a random reminder this exists:
https://yewtu.be/watch?v=WwsQ_5Wm4oo

Years ago (in the context of the nationalistic Brexit debate) a conservative member of UK 🇬🇧 parliament demanded that BBC One plays "God Save the Queen" to end each day.

BBC Newsnight obliged, by playing the Sex Pistols version.  

Beyond perfect. 

God Save The Queen playout - BBC Newsnight

You might have seen the demand by Conservative MP Andrew Rosindell that BBC One should play God Save the Queen at the end of the day's programming to mark our departure from the EU. Well, we're not BBC One and it's not quite the end of the day, but we're happy to oblige. Newsnight is the BBC's flagship news and current affairs TV programme - with analysis, debate, exclusives, and robust interviews. Website: www.bbc.co.uk/newsnight YouTube: https://www.youtube.com/user/BBCNewsnight Twitter: https://twitter.com/BBCNewsnight Facebook: https://www.facebook.com/bbcnewsnight Snapchat: https://www.snapchat.com/add/bbcnewsnight

BBC Newsnight | Invidious

Jak rozpoznać osobę nową na #mastodon, przychodzącą z #birdsite?

Mało podbija, sporo lajkuje.

Dlaczego?

Przyzwyczajenie, lajk wystarczy, resztę zrobi algorytm.

Otóż nie, tutaj tak to nie działa. Bo tutaj nie ma algorytmu innego niż ludzie.

Podbij, samo się nie zrobi :)

Nie podbijesz? Ludzie nie zobaczą.

Nie dziwią setki czy tysiące podbić dla tootków anglojęzycznych, ich #fediverse jest starsze i większe. Chcemy, by nasze polskie urosło?
Podbijajmy tootki

#FediTipsPL #FediPomoc #ExiTT

Powiedzmy to sobie szczerze: Razem jest pierwszą siłą polityczną w Polsce skutecznie narzucającą narracje i pojęcia od czasu „dziecka nienarodzonego”. ;)

[na obrazkach: zrzuty prasowe na których premier Tusk (POKO) i minister Buda (ZjeP) mówią razemem – że mieszkanie jest prawem, nie towarem]