Tak naprawdę nie lubię literatury fantasy, więc nie rozumiem dlaczego co jakiś czas skuszę się na jakieś post-apo... Dziś wjeżdża "Obrońca" G.X. Todd. Ciekawe czy mocno mnie zdołuje.
Zaleta aktualnej pogody to możliwość czytania ile dusza zapragnie, bo nic innego za bardzo się nie da. Jestem w połowie, jutro pewnie skończę. Takie 7/10, fabuła się nie wlecze :)
@Aegewsh dzięki, wpiszę na listę :) Ten typ literatury jest tak przewidywalny, że wymaga trochę dłuższych przerw między tytułami, a ja i tak strasznie miksuję gatunki...