@jromanowska Przed parzeniem mielimy świeże ziarenka. Młynek może być elektryczny, ja wolę ręczny (Timemore S3). Mieląc ustalamy stopień zmielenia. Generalnie metody przelewowe - mielenie grubsze, ciśnieniowe - drobne.
Używamy dobrej wody o odpowiedniej temperaturze. Im jaśniejsze ziarenka, tym cieplejsza woda (bo trzeba im bardziej pomóc, gdyż mniej ciepła doświadczyły w piecu), ale nigdy wrzątek. Optimum to ok. 95C.
Fajne są metody dające kontrolę nad wieloma parametrami, dlatego ja tak lubię przelewy. I dlatego nie lubię kawiarki, bo tam kontrola i powtarzalność kiepska. Można prowadzić logbooka, żeby mieć wgląd we wcześniejsze nastawy, jak już się znajdzie swój ulubiony, to potem łatwo powtarzać, a powtarzalność w parzeniu dobrej kawy to podstawa. Podobno największą obrazą dla baristów jest powiedzieć im, że są niepowtarzalni 😉 Ale ponieważ nie ma dwóch identycznych partii kawy, to i tak trzeba zachować elastyczność w tym zakresie i czasem coś ztuningować. 4/4