Zgadałem się dzisiaj z koleżankami w pracy, że mają raczej gust w stylu inżyniera Mamonia i wolą dobrze znane piosenki od poznawania nowych, podczas gdy dla mnie największą frajdą jest odkrywanie nowych rzeczy.

Ciekaw jestem, która postawa przeważa na fedi. Co byście woleli?

#ankieta #muzyka #fediGłosuje

Nigdy więcej nie usłyszeć ulubionych artyst(ek|ów)
50%
Nie usłyszeć żadnej nowej dla siebie muzyki
50%
Poll ended at .
@LukaszHorodecki Ja jestem podzielona. Ale myśle, że wybrałabym drugie

@LukaszHorodecki probowalem kiedys przeanalizowac sobie dlaczego dzieja sie dwie rzeczy:
- wole stara muzyke od nowej
- nowa po jakims czasie staje sie tez dobra tylko "musze sie z nia osluchac" - dzisiaj z sentymentem wracam do kawalkow sprzed 10 lat, ktorymi kiedys raczej... pogardzalem ;)

i wydaje mi sie, ze bardzo duza role robi tu nostalgia factor - ta "kiedys fuj, teraz ok" muzyka kojarzy mi sie z czasami, ktore pod niektorymi wzgledami byly lepsze niz dzisiaj :) a inna sprawa to to, ze muzyka naprawde z czasem staje sie coraz gorsza, bo coraz mniej jej jest tworzonych z potrzeby kreacji, a coraz bardziej tasmowo, bo wydawca cisnie, itp.

@emill1984

> muzyka naprawde z czasem staje sie coraz gorsza, bo coraz mniej jej jest tworzonych z potrzeby kreacji, a coraz bardziej tasmowo, bo wydawca cisnie, itp

Nie zgadzam się. Jest cała masa muzyki tworzonej dla pasji, tylko jest mniej widoczna, bo wszędzie wpychana jest ta taśmowa.

@LukaszHorodecki na pewno to zalezy od konkretnego gatunku, ale moge Ci prawie zagwarantowac, ze w muzyce klubowej takich brzmien jak te sprzed 15-20 lat juz nie znajdziesz
@emill1984 A to nie mam pojęcia, zupełnie nie moja bańka.

@LukaszHorodecki @emill1984
Kiedyś był ograniczony dostęp do mediów, tzn. było parę stacji radiowych, w tv tylko jakaś odrobinka muzyki. Niektóre z nich prezentowały chłam, z innych korzystali ludzie, którzy mieli jakieś większe potrzeby i mieli te swoje trójki, czy coś innego. Jakkolwiek nie oceniać wyborów starych dziadków, to jakiś podstawowy filtr jakości zapewniali i wykonywali robotę, której nam się często nie chce, czyli aktywnie szukali tej muzyki. A dziś mediów jest cały tabun, a my głównie z internetów bierzemy - ale już bez tego filtra i nie od pasjonatów i ekspertów, tylko od znajomych. Ale to nie znaczy, że nie ma dobrej muzyki, jeśli komuś się chce, to znajdzie.

Muzyków jest chyba coraz więcej, mnóstwo ludzi po szkołach muzycznych (często zagranicznych), z dostępem do zaawansowanych sprzętów muzycznych i informacji, jak ich używać. Dzisiejsi muzycy mogą się inspirować muzyką z jakiejś wioski z drugiego końca świata, a kiedyś prawie wszyscy słuchali tego samego, była mniejsza różnorodność (takie mam wrażenie).

Mówi się też, że ludzie wyrabiają sobie muzyczny gust w młodości, a później chcieliby już tylko słuchać tego samego lub czegoś podobnego. A skoro muzyka się zmienia, to oni zaczynają kręcić nosami. Ale to pewnie zawsze tak było i "ach ta dzisiejsza młodzież i jej muzyka".

U mnie to akurat było dokładnie odwrotnie, zacząłem mocno poszerzać horyzonty po trzydziestce, a dziś słucham głównie nowych (dla mnie) rzeczy*. Lista rzeczy do przesłuchania tylko się wydłuża. W ankiecie zaznaczyłem pierwszą opcję. Ciężko byłoby mi się rozstać z niektórymi rzeczami i jest już tego tak dużo, że pewnie by mi wystarczyło do końca życia. Ale jednak mam radochę z poznawania nowych rzeczy i to przeważa.

*na dowód załącznik - to moje statystyki za poprzedni rok.

@yb @LukaszHorodecki
"Mówi się też, że ludzie wyrabiają sobie muzyczny gust w młodości, a później chcieliby już tylko słuchać tego samego lub czegoś podobnego. A skoro muzyka się zmienia, to oni zaczynają kręcić nosami. Ale to pewnie zawsze tak było i "ach ta dzisiejsza młodzież i jej muzyka"."

hahahah, to o mnie tak bardzo :D tylko, ze zaczalem wyrabiac sobie gust w muzyce klubowej w okolicach liceum (1999-2003 i kilka lat pozniej), wiec jak slyszalem utwory z 2012 i pozniej to krecilem nosem, ze co to za szajs - a teraz to w sumie uwazam, ze to bylo lepsze od tego co mamy teraz xD

@emill1984 @LukaszHorodecki
Ja rok starszy, więc podobne czasy, ale byłem wtedy odludkiem bez znajomych, stąd pewnie nie bardzo się muzyką interesowałem. Internet pozwalający na swobodne słuchanie muzyki miałem dopiero na dalszych latach studiów. Ale wtedy pamiętam, że się zasłuchiwałem nocami w audycjach trójkowych i przyjąłem za swoje zdanie opinie niektórych tam, że dobra muzyka była kiedyś, a nie wtedy. Trochę czasu mi zajęło, zanim zmieniłem zdanie ;)

@yb tez bvylem odludkiem (niepelnosprawnosc + nauczanie indywidualne w domu to nie sa dobre okolicznosci do cwiczenia umiejetnosci interpesonalnych ;) ) - u mnie najpierw byla lista Hop-Bęc w RMF FM i 30 Ton w TVP2, a potem skrecilem w strone muzyki klubowej - internet i lokalne radio PlanetaFM

edit: ale do elektroniki mnie od zawsze ciagnelo - Jarre'm jaralem sie juz jak mialem 10-12 lat

@LukaszHorodecki

@emill1984 @LukaszHorodecki
Przypomniało mi się, jak w 30 tonach widziałem Schism Toola. Było na tyle dziwne i wyróżniające się, że zapamiętałem do dziś. A posłuchać tak na serio mogłem dopiero lata później. Fajne czasy, ale dobrze, że minęły ;)
@yb @emill1984 Piona!🙏

@LukaszHorodecki @yb @emill1984

No jak tak popatrzeć, to mam podobnie :D

(dane z ubiegłego roku)

@LukaszHorodecki
Obie opcje to katastrofa na podobnym poziomie. :D
@LukaszHorodecki jedna opcja dla jednego ucha, druga opcja dla drugiego ucha, #oswieconycentryzm

@LukaszHorodecki

Jednak zdecydowanie drugie. Tyle pięknych rzeczy słyszałem w życiu, że nie chciałbym nie móc usłyszeć tego ponownie.

A że nowa muzyka trudniej wchodzi - no wszystko oceniamy przez podobieństwo do tego co znamy i jednocześnie trudno nam poświęcić czas i uwagę na to, żeby czegoś nowego słuchać. Jak ktoś ma -naście lat, to może nic nie robić, tylko słuchać (i pamiętam te sesje jak to całymi nocami słuchałem radia w łóżku). Mając -dzieści lat nie mamy często tego komfortu, wolimy więc to co znamy.

@rdrozd @LukaszHorodecki fajne teorie powstaja czemu "lubimy to co juz znamy" :D

@emill1984 @LukaszHorodecki

Dla mnie to jest kwestia inwestycji czasowej i w zasadzie nic więcej :D odpowiednio długa ekspozycja sprawia, że coś możemy polubić.

Przykład: dopiero parę lat temu polubiłem Chopina, ale to się wiązało z tym że słuchałem sobie na słuchawkach często przed snem wielu płyt, no i chodziłem na koncerty, aż najważniejsze utwory zaczęły wpadać, a już rok temu na konkursie chopinowskim mogłem się nieźle bawić, choć 4-5 godzin Chopina jednego popołudnia to bywało przegięcie. :D

@rdrozd @LukaszHorodecki
Mi jakoś ciężko znaleźć muzykę która naprawdę by mnie wzięła za łeb. Tzn pojedyncze kawałki bywają ale ja kupuję muzykę albumami. Dla mnie musi byś spójną piękną całością.
I mam parę ulubionych albumów głównie instrumentalnych które czasami latami wałkowałem, a teraz leżą i czekają aż do nich wrócę. Nowa muzyka? Fajnie było by coś nowego odkryć ale raz że to się prawie nie zdarza, dwa że z tą starą muzyką jest tyle wspomnień. Zdecydowanie mogę zostać z tym co znam. Może nawet 10 płyt by mi wystarczyło :)
@LukaszHorodecki wybrałabym drugie, ale przed oczyma wyobraźni zobaczyłam jak gram w Beat Saber bez dźwięku, bo nie znam większości utworów z moich playlist 🫠 ✨
@LukaszHorodecki trudne się wylosowano, damn. Ale w ciągu kilku ostatnich lat kilka fajnych nowości odkryłem, więc chyba wolałbym w tę stronę
@LukaszHorodecki trudne pytanie zadałeś... takie z pogranicza psychologii ;)
@LukaszHorodecki ja jestem po środku i lubię nowe albumy i piosenki znanych artystów 😅. Nie pamiętam kiedy ostatnio poznałem jakiś całkiem nowy zespół który by mi się wybitnie spodobał. Ale ja też rzadko szukam nowości, nie korzystam z polecajek i losowych playlist, raczej słucham “swojej” muzyki
@LukaszHorodecki Ani to ani to. Lubię czasem usłyszeć jakiś kawałek, który znam, ale zawsze jest w tym jakaś nuta rozczarowania. Bo albo tekst jest żenująco głupi, jak się nad nim chwilę zastanowić, albo może i nie jest, ale i tak rozmija się z tym, co mi akurat w duszy gra. Kiedyś miałam fazę na fińskiego rocka, którego największą zaletą było to, że nic ni w ząb nie rozumiałam. Szukałam kiedyś muzyki bez wokalu, która by mi podeszła ale nie znalazłam. No i właśnie tu dochodzę do kwestii nowych piosenek i one zawsze są rozczarowaniem, bo oprócz tego co pisałam nie ma tego przyjemnego elementu przybicia piątki staremu znajomemu. Możliwe, że gdzieś tam po ciemnej stronie księżyca istnieje muzyka, która by mi naprawdę podeszła, ale nie mam cierpliwości, żeby szukać. Są inne rzeczy, które dostarczają mi zachwytu, np. przyroda. Więc obie opcje przyjęłabym raczej z obojętnością.
@LukaszHorodecki Trudne się wylosowało. Bardzo lubię eksplorować nową muzykę, ale jednak bez King Crimson i The Legendary Pink Dots świat byłby dla mnie jakby gorszy.

@LukaszHorodecki muzyka na szczęście jest poza granicami ankiet. Były wspaniałe utwory, są tera, i na pewno będą w przyszłości. Ja staram się to wszystko zbierać w kupę ale wiadomo że różnie wychodź ;)). Do sprawdzenia tu

https://www.mixcloud.com/EdwardKstropf/

EdwardKstropf

EdwardKstropf is on Mixcloud. Listen for free to their radio shows, DJ mix sets and Podcasts

Mixcloud