Wspomnienia na FB to jedna z niewielu fajnych rzeczy (o ile nie pokazuje Ci zamiast prywatnych, wspomnienia z fanpage).
Staroć, ale myślę, że zarówno książka jak i serial warte są wzmianki:
To napisałem o książce w 2022 roku:
>>"Czas zwycięzców" dopiero zacząłem czytać i jestem bardzo zadowolony, bo serial poszedł w kierunku Show, a książka w kierunku opisu Time. Serial nie pokazuje wszystkiego, wiec jeśli ktoś czuje niedosyt po ostatnim odcinku, z pewnością się nie zawiedzie, bo dostanie ponad 500 stron soczystych treści pisanych... (tu wstawcie sobie niecenzuralne słowo) małym druczkiem, którego nie powstydziłyby się banki ;-D Szacunek dla wydawnictwa, bo większość innych wydałoby to dzieło w dwóch tomach.<<
Dziś podtrzymuję powyższe. Książka różni się od serialu i warto ją przeczytać jeśli było się/jest się fanem Lakersów.
Natomiast serial - ma dwa sezony. Pierwszy poszedł w kierunku totalnego show i wyszło to naprawdę doskonale. Myślę, że z przyjemnością mogą go oglądać nawet osoby mało zainteresowane koszykówką (można skończyć oglądanie na pierwszym sezonie).
Drugi - jest już znacznie bardziej poważny, a historia przez to niestety nieco mniej porywająca. Na pierwszy plan wyszły problemy L.A.Lakers i osób z nimi związanych i to mocno przyćmiło weselsze elementy. Powiem tak - wątku poważnego jest trochę za dużo jak na ten serial (jakim był w pierwszym sezonie), a jest za mało, żeby samodzielnie stanowił podstawę serialu.
W dodatku wyraźnie widać, że twórcy planowali więcej niż dwa sezony, więc po obejrzeniu drugiego mam poczucie żalu, bo ten sezon trochę się nie domyka. Szkoda, że HBO skasowało go i nie ma widoku na to, żeby ktoś od nich przejął pałeczkę :(


