Przetrwałam ten dzień na zajęciach! Ale ledwo ;) Za to teraz siedzę sobie w luźnych ciuchach, wykąpana, piję pyszną kawę, robię na szydełku, w tv Hercules Poirot i zaraz zjem mrożoną pizzę, całkiem spoko. Mogę celebrować czas wolny. Przez jakieś 2 godziny, nim nie padnę na twarz.