Jak wytrzymałem do końca oglądanie Starfleet Academy to jestem chyba jednak trekkie🤣.
Kurde nie mam pojęcia jak tak można zniszczyć markę. I nie będę się czepiał woke, czy widocznej nieskuteczności Ozempicu w przyszłości😛. W tym serialu nic się nie klei. Najlepszy jest jak próbuję udawać Star Warsy, jak bawi się w Treka to wychodzi popelina. Akademia przypomina ośrodek dla młodzieży z problemami niedostosowanej do życia, a nie kuźnię oficerów floty głównego mocarstwa galaktyki. Homo Klingon pacyfista latający w kiecce jednocześnie wciskający sobie i innym w koło kulturę wojowników swojej rasy ryje beret. Na dokładkę serwują nam Betazoidkę która powinna szukać psychologa. I takie kwiatki są co moment. Aż wieczorem puściłem sobie pierwsze odcinki Picarda. Kurde inny świat, ciężko skumać, że po tym serialu jechali.
Zostaje Strange New Worlds.
#startrek #starfleetacademy