Piractwo internetowe pokazuje mieszane trendy w 2024-2025 roku, z ogólnym 5,7% spadkiem odwiedzin stron z pirackim contentem, ale wzrostem w niektórych kategoriach. Największe zmiany dotyczą różnych typów treści, z publikacjami (szczególnie mange) jako jedyną kategorią rosnącą o 4,3%.

Jakie jest Wasze stanowisko wobec korzystania z nielegalnych serwisów streamingowych?
#miniankiety #streaming #piractwo #rozrywka

📺 Całkowicie akceptuję - to ekonomiczna alternatywa dla drogich subskrypcji
46.7%
⚖️ Uważam, że jest to zrozumiałe w obliczu wysokich kosztów legalnych platform
20%
🤔 Jestem niezdecydowany/a - widzę argumenty po obu stronach
10%
💳 Preferuję płacenie za legalne usługi mimo wyższych kosztów
16.7%
🚫 Zdecydowanie potępiam - to naruszenie praw autorskich
0%
📱 Nie korzystam z żadnych serwisów streamingowych
6.7%
Poll ended at .

@LukaszD
Z perspektywy finansowej: vpn do torrentowania rzeczy których się nie powinno zozpowszechniać będzie zawsze tańszy, a też korposy niczego na tym nie tracą

Z perspektywy dostępnościowej: DRM ssie, gdy za coś zapłaciłem, chcę mieć do tego dostęp z dowolnego miejsca w kosmosie

Z perspektywy wygody: spisy torrentów nie dyskryminują treści na nich umieszczonych, platforma strimingowa blokuje treści w zależnosci od regionu

Z perspektywy moralnej: nawet nie wiem ile twórcy z serwisów strimingowych dostają, a tym bardziej ile w tym moich pieniędzy. Jak mają oni z tym problem, niech skonfigurują przyjmowanie darowizn gdy komuś gra, film czy muzyka się podoba. Dla mnie jak coś się podobalo to pewnie im zapłacę jesli tego jeszcze nie zrobiłem

Z perspektywy pirackiej: niczego zbrojnie nie kradnę ani nie napadam, niczyje zycie też nie jest narazone. Pod tym względem torrentowanie się nie nadaje do piractwa internetowego

@jablkoziemne @LukaszD
Bardzo ważne rzeczy tutaj poruszono.
W czasach przedstreamingowych nierzadko torrenty były formą "przymierzalni", ściągało się płytę czy grę i jak podpasowało to kupowało się oryginał.
I tu wjeżdżają kwestie moralne: patrząc jakie grosze Spotify płaci za odtworzenia, to moralnie piractwo jest uczciwsze: bo jak spodoba mi się płyta jakiegoś mniej znanego muzyka, to prędzej ją kupię i więcej na tym zarobi, a pewnie muzyki tych "gwiazdek" z Top 100 i tak nawet bym nie pobrał, a to one są największymi zwycięzcami streamingów. Stąd też powrót singli i koncertoza.
Co do filmów to Netflix chyba płaci tak, że twórcy dostają pieniądze raz, niezależnie od sukcesu. Nie wiem dokładnie jak wyglądają tantiemy.