Kolejny dodatek do kolekcji elektrogruzu - Nokia 6230i. Miałem taką ze 20 lat temu i to był mój najlepszy telefon ever. Każdy pewnie ma swój "najlepszy". Dla mnie była taka ze względu na mały rozmiar, lekkość, możliwości "multimedialne" (radio, odtwarzacz MP3, karty MMC - zresztą tej wsadziłem do środka 256MB, która mi jeszcze została właśnie po wspomnianych starych dobrych czasach), obsługę tematów - dopiero wczoraj się nauczyłem, jak je robić samemu (bo to zwykłe archiwum z ikonkami i plikiem XML) i typowo Nokiową wytrzymałość na wszystko.
Okej, aparat to była padaczka. Nokia nie umiała zrobić dobrego - mimo 1,3 MPx zdjęcia zawsze były rozmazane i w kolorach kupy kompostu. Tutaj z Sony Ericssonem nic się nie mogło równać, ale z drugiej strony, w SE szybko padały joysticki i cały telefon stawał się bezużyteczny do momentu bardzo drogiej wówczas naprawy.
#nokia #retrophone #nekrotech
