Fediludki czytający - wśród znajomych słyszę skrajne opinie na temat traktowania książek. Mam takich, od których nie odważyłbym się pożyczyć żadnej, bo mogłaby się okładka lekko przybrudzić. Ja sam akurat bardzo lubię, kiedy książka żyje i to po niej widać 🙂
@kuba nie pożyczam nikomu książek, bo moje zaufanie do ludzi wynosi 0%. xD Niektóre mam sfatygowane, inne mniej. Papierowe kupuje głównie z literatury obozowej, a tak to biblioteka lub ebooki.