Dzisiaj dla odmiany wiersz:

Umarłabym chyba
dzisiejszej nocy,
gdyby nie ten mały komar.
Kłuje mnie, kłuje,
cuci mnie z trwogi,
za nic nie chce mnie zostawić w spokoju,
bzyczy tak cicho, cieniutko,
pociesza,
że nie jestem jeszcze sama na tym świecie,
a on nie opuści mnie w biedzie,
gdy straszna jest noc jak śmierć.

Celia Dropkin - "Komar"

Z książki "Moja dzika koza, Antologia poetek jidisz", którą tutaj pozwolę sobie polecić. Kawał pięknej, bardzo zapomnianej poezji.

#poezja #literatura #ksiazki

@Voril Wielka poezja to to nie jest, ale człowiek nie zawsze potrzebuje wielkiej poezji, żeby obcować z pięknem.
@Voril Dziękuję. Dla mnie to bardzo przejmujący wiersz, pomimo pozornej prostoty. Nie znałam tego zbioru, nie znałam też poezji jidysz.

@mija

W poezji piękne jest właśnie to, że w skrawkach i zakamarkach ukrywają się takie małe, nieziemskie wiersze. Mnie również niezwykle poruszył.

@Voril
A propos skrawków, po przeczytaniu tego wiersza, po zachwycie ujęciem zajrzałam do internetu i znalazłam inne skrawki.
https://malyformat.com/2019/09/moja-dzika-koza/
Mały Format / Uśmiech dziki i cienki

Przebicie się jidysz do języków (oficjalnie) literackich nie pociągnęło za sobą wzmocnienia pozycji kobiet. Przeciwnie: stworzyło kolejne narzędzie dyskryminacji. „Moja dzika koza” jako całość pozostaje w tym kontekście kolekcją tekstów walczących. Walczących – bo każde słowo jest tu mieczem obosiecznym: ryzykiem dla piszącej i oskarżeniem tych, którzy na mocy władzy symbolicznej zabronili jej mówić.

Mały Format

@mija

Cała książka to jest czad absolutny. Zostało mi jakieś sto stron do końca, ale staram się czytać tylko wiersz dziennie i muszę powiedzieć, że to jedna z najlepszych antologii, jakie czytałem. W bonusie są jeszcze genialne ilustracje, a całość jest dość spora - ponad sześćset stron z przypisami, biogramami i omówieniami krytycznymi. To masa dobrej poezji. :D

@Voril Po takiej rekomendacji (!☺️) zamówiłam, jutro będą pakować, a dojdzie pewnie na początku przyszłego tygodnia. Jeszcze raz dziękuję.