Taka ciekawostka, mialem o tym napisac w zeszlym tygodniu, ale wylecialo mi z glowy.

Umowilem sie na kontrole u #internista - chodzilo o powtorne skierowanie na badania krwi pod katem poziomu insuliny, zeby zobaczyc czy dieta i tabletki powoduja, ze to idzie w dobra strone przy mojej insulinoopornosci.
Okazalo sie, ze lekarza, ktory zdiagnozowal u mnie IO juz nie ma - nie pojawial sie zaden termin do niego. Umowilem sie do innego, ktory w trakcie wizyty... powiedzial, ze nie skieruje mnie na takie badania bo on nie uznaje IO.
IKS DE

Ok, z jednej strony IO nie jest wpisana na liste chorob tylko zaburzen czy jakos tak, ale do licha... jesli poprzednie wyniki wykazaly podwojne przekroczenie normy to chyba cos jest nie tak? W koncu wypisal mi skierowanie na badanie krwi, ale bez insuliny bo jak dodal, nie bedzie umial zinterpretowac wynikow - czy insulina bedzie na poziomie 2 czy 100 to dla niego bedzie to samo.
IKS DE x 2

Z badan poki co wiem tyle, ze cukier mam pod gorna kreska - na norme (chyba) 105 mam 99. Tabletki jeszcze poki co mam, ale jak beda mi sie konczyc to nie wiem kto mi je wypisze, a jakis efekt zmiany nawykow zywieniowych i tabletek chyba widze, bo od diagnozy schudlem 10 kg (jeszcze dycha i bedzie tak jakbym chcial).

PS. Ponizszy obrazek prosze traktowac z humorem - az tak tragicznie nie jest. ;)

#zdrowie #medycyna #lekarz #badania #insulinooporność

@emill1984
Czytam takie historie, albo słucham opowieści znajomych, jak to są przeganiani od jednego speca, do drugiego, bo brak jakiegoś świstka. Z drugiej strony czytam nawoływania do regularnych kontroli i "jak ktoś zaniedba, to niech płaci".

A ja sobie jestem typkiem, któremu zdrowie służy póki co i który z systemem prawie nie miał styczności poza drobnymi sprawami. Tym bardziej, że ten typek ma fobię społeczną i przez większość życia unikał wszelkich trudniejszych sytuacji. W ostatnich latach fobiczna sytuacja się mocno poprawiła, ale w tym obszarze niewiele się zmieniło. Jestem kandydatem do śmierci z powodu silniejszego przeziębienia. Wtedy się położę i zastosuję hasło z obrazka.

Chyba od roku mam otwartą zakładkę z jakimiś badaniami kontrolnymi NFZ. Mój wzrok i ręka nauczyły się ją omijać, a gdy przypadkiem się jakoś otworzy, mam skok ciśnienia. No ale hej dziadu, jak coś się stanie, sam sobie będziesz winien. Było skorzystać z dobrodziejstw systemu.

@yb wiesz, opowiedzialem o tej jednej sytuacji bardziej w kontekscie ciekawostki i zeby spuscic troche pary - zawsze (a szczegolnie po ostatnim okresie) bede zdania, ze regularne badania i kontakt z lekarzem* jest wazny, jednak zrobili oni dla mnie wiecej dobrego niz zlego ;)

* - lekarzem w prywatnej placowce, NFZ omijam z daleka

@emill1984
Jasne, ale mam takie skrzywienie, że jeśli jest 5% szans, że może pójść źle, to zakładam, że pójdzie źle ;) Stąd moje "problemy".