Taka ciekawostka, mialem o tym napisac w zeszlym tygodniu, ale wylecialo mi z glowy.
Umowilem sie na kontrole u #internista - chodzilo o powtorne skierowanie na badania krwi pod katem poziomu insuliny, zeby zobaczyc czy dieta i tabletki powoduja, ze to idzie w dobra strone przy mojej insulinoopornosci.
Okazalo sie, ze lekarza, ktory zdiagnozowal u mnie IO juz nie ma - nie pojawial sie zaden termin do niego. Umowilem sie do innego, ktory w trakcie wizyty... powiedzial, ze nie skieruje mnie na takie badania bo on nie uznaje IO.
IKS DE
Ok, z jednej strony IO nie jest wpisana na liste chorob tylko zaburzen czy jakos tak, ale do licha... jesli poprzednie wyniki wykazaly podwojne przekroczenie normy to chyba cos jest nie tak? W koncu wypisal mi skierowanie na badanie krwi, ale bez insuliny bo jak dodal, nie bedzie umial zinterpretowac wynikow - czy insulina bedzie na poziomie 2 czy 100 to dla niego bedzie to samo.
IKS DE x 2
Z badan poki co wiem tyle, ze cukier mam pod gorna kreska - na norme (chyba) 105 mam 99. Tabletki jeszcze poki co mam, ale jak beda mi sie konczyc to nie wiem kto mi je wypisze, a jakis efekt zmiany nawykow zywieniowych i tabletek chyba widze, bo od diagnozy schudlem 10 kg (jeszcze dycha i bedzie tak jakbym chcial).
PS. Ponizszy obrazek prosze traktowac z humorem - az tak tragicznie nie jest. ;)
