List z Rożawy do polskich chłopaków (i nie tylko)

https://szmer.info/post/13372994

Ok, choć nie wiem czy okopywanie się na ideowych stanowiskach jinelogii pomoże w deeskalacji konfliktu. Faceci, a mówię z doświadczenia, bywają drażliwi gdy ktoś do nich przemawia z pozycji autorytetu rewolucji. Moim zdaniem przedstawianie parytetów jako czysto pragmatycznego rozwiązania wprowadzonego prowizorycznie aż OBIE STRONY nie nauczą się postępować lepiej bardziej sprzyjałyby kompromisowi.
Niby czemu uczucia mężczyzn (są drażliwi) mają być ważniejsze niż uczucia kobiet (są wkurwione)? Czy to nie będzie powtarzanie patriarchatu? Moje wkurzenie jest równie istotne co twoje zmęczenie tym tematem 😜