Fediludki czytający - wśród znajomych słyszę skrajne opinie na temat traktowania książek. Mam takich, od których nie odważyłbym się pożyczyć żadnej, bo mogłaby się okładka lekko przybrudzić. Ja sam akurat bardzo lubię, kiedy książka żyje i to po niej widać 🙂