Dzisiaj otrzymałem do naprawy Fujitsu futro S550, objaw: nie włącza się.
Pierwsze co zrobiłem to pomierzyłem cewki. Szybko okazało się, że główna linia zasilania procesora ma zwarcie do masy. Pierwszy pomysł to próba zwarciowa na tej linii, tak też zrobiłem. Po chwili zastanawiania się co może się grzać dorwałem winowajcę zwarcia - kondensator ceramiczny najprawdopodobniej po zalaniu. Wylutowałem go i wstawiłem byle jaki miałem pod ręką (nie chciało mi się szukać schematu xD) 100nF to całkiem bezpieczna wartość, więc nic nie powinno się dziać. No to podlutowuje się pod główną linię zasilania i zonk, nic się nie dzieje, nie pobiera prądu. Zaczynam mierzyć czy chociaż ma napięcia standby, po 10 minutach klnięcia co mogło pójść nie tak zorientowałem się, że nie podpiąłem kabli do zasilacza... Po podpięciu i ponownym (tym razem faktycznym) podaniu 20V na wejście sprzęt odżył! :) Zasadniczo to było szybkie 30 minutowe serwisowanie. No oczywiście teraz trzeba poczyścić po sobie odświeżyć troche ten sprzęt etc.
#electronics
@m4ver13 aż chyba zamówię nowe gałki do padów PS4
@m4ver13 trochę już stara, ale ogólnie to fajna, mała płyta; nawet ma sata tylko nie wlutowane złącza (+drobnica)