Dlaczego parkowanie na postoju taksówek nie jest powszechne?
Społecznie przyzwalamy na zastawianie chodników, przejść dla pieszych, a nawet postoje na trawnikach. Ale postój taxi? To już zamach na świętość.
A przecież to miejsce niedozwolone jak każde inne, skończy się takim samym upomnieniem czy mandatem. Odholowaniem? Raczej nie — ruch nie jest blokowany.
Do tego to miejsca premium: blisko ważnych miejsc, wygodnie, dokładnie tam, gdzie każdy chciałby zostawić auto.
Więc skąd ten opór?
Może dlatego, że historycznie taksówkarze dali się poznać jako… biorący sprawy w swoje ręce?
Pytanie, co by było, gdyby piesi tak samo konsekwentnie bronili swojej przestrzeni.
Nie zachęcam pieszych do zbyt radykalnych działań. Warto się jednak zastanowić, dlaczego zostawienie samochodu na środku chodnika wydaje się mniej problematyczne niż na postoju taxi.

