Gdyby ludzie srali tak, jak parkują:
- Sram na chodniku, bo miasto nie zapewniło szaletów
- No musiałem nasrać na tym trawniku, bo do szaletu jest daleko, przecież nie będę chodził taki kawał
- Nie będę srać w szalecie, bo trzeba za nie płacić, a ja już płacę podatki, kiedy kupuję papier toaletowy
- Wiem, że tu nie wolno srać, ale tylko szybko małego klocka postawię
- Od 20 lat wszyscy tu srają. Co, nagle przeszkadza?
- No co wam gówno przeszkadza, przecież da się przejść
@tomek Podbijam z przyjemnością, bo post dotyczy moich zainteresowań. Oczywiście, nie mam na myśli parkowania.
@tomek każden jeden właściciel psa w moim mieście mógłby dosłownie to powiedzieć. I nawet nie bedzie im wstyd. To oznacza, że psia dupa ma większe przywileje niż ludzka. Stop dyskryminacji ludzkich dup, powiadam!
@tomek parkowanie-sranie!
Oh jakie trafne :)
@tomek nie ma przepisu który zabrania srania do paczkomatu