W szkole moich synów [podstawówka] sporo się ostatnio mówi o AI.
Szkoda tylko, że nauczyciele przedstawiają to zagadnienie jako... zagrożenie 🤔

Dopytałem jak to wygląda u dzieci znajomych - mówi się podobnie albo wcale.

Super byłoby, gdyby taka narracja była bardziej zrównoważona.
Nie tylko "uważaj!", ale też "co ja mogę z tego mieć i jak tego odpowiedzialnie używać?".

Dochodzą do Was sygnały, że gdzieś w szkołach w sposób praktyczny opowiada się najmłodszym dzieciom o AI?