Dzisiaj pierwszy raz musiałem użyć programu typu: Edytor PDF.

Nadal nie mam pojęcia, dlaczego takie dziwaczne oprogramowanie musiało powstać.

Dlaczego nie przesyłamy sobie w 3 dekadzie 21 wieku plików .odf czy .docx?

Przypomina mi się sytuacja z czasów wdrażania dopiero e-mail, gdy mało kto miał:

W pierwszym biurze ktoś wpisuje tekst do komputerka. Drukuje. Wysyła faksem.
W drugim biurze ktoś odbiera faks i wpisuje tekst do komputerka, by było można posłać mailem innym osobom.

Myślałem, że już od tego odeszliśmy. No jednak nie. PDF rządzi w korespondencji...

#organizacja #dokumenty #formaty #PDF #ODF

@m0bi mnie coś trafia, szczerze, jak jakiś wniosek czy inny dokument jest w docx, po stokroć wolę pdfy. takiego pdfa jak potrzebuję to wrzucam do gimpa albo LO draw i dodaję co potrzebuję. i nic się nie rozjeżdża, wszystko bez narzędzi microslopu. proponowanie docx zamiast w gruncie dobrze obytego pdfa jest dla mnie niezrozumiałe. w sumie każdy format edytowalny jest tricky bo jak petent nie będzie miał czcionki X to będzie miał sieczkę a nie wniosek

@ggn

Dożyliśmy czasów, że do .docx nie potrzebujesz narzędzi microslopu.

Z .odf czy .docx w każdej chwili możesz "zrobić" pdf. W drugą strone niestety nie.

@m0bi poniekąd tak, ale z moich doświadczeń jednak nawet z onlyoffice czy libreoffice, muszę mieć pod ręką drugi komputer z zainstalowanym ms officem, bo się znajdzie taki dokument który się tak czy tak rozjedzie. pdf to absolutny ból jeżeli chodzi o samą edytowalność, ale nie zgodzę się że do docx już nie potrzeba ms office'a. nawet ten online najczęściej jest useless, i i tak trzeba odpalać stacjonarnego. tak, to wina beznadziejnej jakości sformatowania tych dokumentów, ale równie dobrze można by w tym miejscu podnieść że istnieją przecież pdfy formularzowe, które można poniekąd edytować, jeżeli chodzi o sam case dopisywania/uzupełniania. wszystko zależy od use case'a