Dzisiaj pierwszy raz musiałem użyć programu typu: Edytor PDF.
Nadal nie mam pojęcia, dlaczego takie dziwaczne oprogramowanie musiało powstać.
Dlaczego nie przesyłamy sobie w 3 dekadzie 21 wieku plików .odf czy .docx?
Przypomina mi się sytuacja z czasów wdrażania dopiero e-mail, gdy mało kto miał:
W pierwszym biurze ktoś wpisuje tekst do komputerka. Drukuje. Wysyła faksem.
W drugim biurze ktoś odbiera faks i wpisuje tekst do komputerka, by było można posłać mailem innym osobom.
Myślałem, że już od tego odeszliśmy. No jednak nie. PDF rządzi w korespondencji...


