Dzisiaj pierwszy raz musiałem użyć programu typu: Edytor PDF.

Nadal nie mam pojęcia, dlaczego takie dziwaczne oprogramowanie musiało powstać.

Dlaczego nie przesyłamy sobie w 3 dekadzie 21 wieku plików .odf czy .docx?

Przypomina mi się sytuacja z czasów wdrażania dopiero e-mail, gdy mało kto miał:

W pierwszym biurze ktoś wpisuje tekst do komputerka. Drukuje. Wysyła faksem.
W drugim biurze ktoś odbiera faks i wpisuje tekst do komputerka, by było można posłać mailem innym osobom.

Myślałem, że już od tego odeszliśmy. No jednak nie. PDF rządzi w korespondencji...

#organizacja #dokumenty #formaty #PDF #ODF

@m0bi zabezpieczenie przed edycja i np. potencjalnym podrobieniem takiego dokumentu?
I tak, PDF rzadzi, kazda elektroniczna faktura do niedawna byla wysylana jako PDF :P

@emill1984

Wiesz, pdf nie zabezpiecza przed edycją. Dopiero podpisany może zabezpieczyć przed podrobieniem/modyfikacją.

Ja piszę o organizacji, ludzie powinni sobie przesyłać źródło, a nie skompilowaną binarkę ;)

Tak by było wszystkim wygodniej. Zwłaszcza, że ten dokument to był formularz do "wydrukowania i wypełnienia", ale można było go "wypełnić elektronicznie" też. Tylko nikt nie wykorzystał formularzowych funkcjonalności PDF a po prostu zapis do formatu.

@m0bi @emill1984 skoro był do wydrukowania i wypełnienia to PDF był tu właściwym wyborem formatu.

@pablo

Ale wystawca akceptował "wypełnione" elektronicznie i nawet podpisane elektronicznie/dostarczone elektronicznie.

Kto dzisiaj drukuje? To potem trzeba skanować, żeby przesłać ;)

@emill1984

@m0bi ja niestety co jakiś czas muszę, głównie do księgowości (chociaż ostatnio ogarnęli podpis profilem zaufanym). A już wszystkie instytucje finansowe to w ogóle bez podpisu niebieskim (koniecznie!) długopisem się nie obejdzie ;)

I oczywiście fajnie by było gdyby ludzie bardziej ogarniali interaktywne PDFy. Ale jakoś ich nie do końca winię, że tego nie robią. Jeśli podstawowym procesem jest wydruk to mimo wszystko twierdzę że lepiej PDF niż rozwalający się w LibreOffice .doc.

@emill1984