Dzisiaj pierwszy raz musiałem użyć programu typu: Edytor PDF.

Nadal nie mam pojęcia, dlaczego takie dziwaczne oprogramowanie musiało powstać.

Dlaczego nie przesyłamy sobie w 3 dekadzie 21 wieku plików .odf czy .docx?

Przypomina mi się sytuacja z czasów wdrażania dopiero e-mail, gdy mało kto miał:

W pierwszym biurze ktoś wpisuje tekst do komputerka. Drukuje. Wysyła faksem.
W drugim biurze ktoś odbiera faks i wpisuje tekst do komputerka, by było można posłać mailem innym osobom.

Myślałem, że już od tego odeszliśmy. No jednak nie. PDF rządzi w korespondencji...

#organizacja #dokumenty #formaty #PDF #ODF

@m0bi niektóre rzeczy w obiegu biurowym muszą być niemodyfikowalne, plus wydawanie książek/broszurek/dokumentów do druku jako plików docx/odt...boli na samą myśl

wiem że PDF można zmodyfikować, obchodzić zabezpieczenia, sam to robię, ale chodzi mi tutaj o tę "urzędową" lub semiurzędową stronę

@panga

Ach, przypomniały mi się dawne czasy, jak przekonywałem urzędników ULC, by nie traktowali PDF jako "gwarancji niemodyfikowalności" i sposobu na niezaprzeczalność (np. dokument o dacie x zawierający wykonanie listy prac serwisowych y miałby jakoby być niezmienialnym dowodem).
Udało się.

A niemodyfikowalne w 3 dekadzie 21 wieku to podpisane. Wtedy naprawdę wiesz, czy modyfikacja była.

@m0bi @panga Pliki PDF można podpisać elektronicznie i zabezpieczyć przed dalszą edycją. Nie wiem czy da się tak zrobić z docx?
@m0bi @panga w przypadku artykułów naukowych PDF jest standardem ze względu na kompleksowość formatu, ale fajnie byłoby gdyby zaczęto częściej używać np. epub, ze względu na elastyczność doboru np. wielkości fontów.
@jakmarcin @m0bi ja bym chciał żeby w PL wydawano częściej PDFy książek naukowych. W tej chwili wydaje się przeważnie tylko EPUB co powoduje że mogę co najwyżej kupić papier. W DE dużo częściej PDF albo PDF i EPUB

@panga

A jaki problem jest z epub czy z jego konwersją na pdf? Samodzielnie? To bardzo prosty proces?🤔

@jakmarcin

@m0bi @jakmarcin A taki że to ma być cytowalne i sprawdzalne dla innych i PDF wydawany przez wydawnictwo jest zawsze nadrzędną instancją wobec "a mi się tak skonwertowało więc wpiszę sobie 50". Te PDFy przeważnie już istnieją w wydawnictwach bo na czymś książki są drukowane w papierze. Wystarczy żeby przystosowali do publikacji w sieci żeby nie ważyło 500 MB. To naprawdę nie jest fanaberia ani rocket science...

@panga

Rozumiem, to ważne. Natomiast nie tylko w pdf istnieje podział na strony i wiersze, do odwołań w cytowaniach. Dla tekstów "read only" nie mam nic przeciwko pdf.
Dla materiałów wypełnialnych/edytowalnych po prostu wolę źródło, z którego powstał pdf, niż samego pdf.

@jakmarcin

@m0bi @jakmarcin Tutaj zgoda, po prostu chcę uwrażliwić że jest trochę ludzi dla których read only jest kluczowe.

Dla materiałów wypełnialnych/edytowalnych chyba rzeczywiście też wolę źródło. Nie lubię klikać "dodaj pole tekstowe", ale chciałbym żeby mi wysyłali w odt/docx a nie w tym co się przypadkowo kliknie jakiemuś oberadministratorowi/ekstranadzwyczajnemu profesorowi. Wysyłałem już w tym miesiącu zlecenie zakupu biletów* w rtf i doc, bo taki był oryginalny format i spędzałem trochę czasu nad poprawkami tego co się rozjechało w LibreOffice.

*albo jakąś inną papierologię wokół biletów kolejowych, nie pamiętam dokładnie. Mam kwity na dysku :P

@panga

IMO rtf, doc i xls należy zdelegalizować, a osoby korzystające objąć ostracyzmem ;)

To zamknięte formaty głównie binarne. W zasadzie nieprzenośne. W czasach UTF i ODF to jak posługiwanie się krzemieniem zamiast narzędzia.

@jakmarcin