"Badania opublikowane w 2011 r. sugerują, że w przypadku rewolucji takim „punktem wrzenia” jest mobilizacja 3,5 proc. ludności. Autorki – Erica Chenoweth i Maria Stephan – poddały analizie ponad 300 konfliktów wewnętrznych i masowych ruchów społecznych w latach 1900–2006. Szukając odpowiedzi na pytanie o „punkt wrzenia”, zestawiały dane dotyczące PKB, stopnia cenzury, typu reżimu oraz polaryzacji etnicznej i religijnej. Okazało się, że żadne warunki strukturalne – od biedy po brutalność represji – nie przesądzają, czy rewolucja zakończy się sukcesem czy porażką. Kluczowa jest strategia. Wyniki pokazały, że ruchy niestosujące przemocy mają dwukrotnie większą szansę na sukces i zmianę rządu niż zbrojne rewolucje. Głównym powodem jest „niższy próg wejścia”: mniejsze prawdopodobieństwo utraty życia czyni uczestnictwo w ruchu bardziej atrakcyjnym dla „zwykłych ludzi”."
Tygodnik Polityka 9.2026
#myclippingstxt
Tygodnik Polityka 9.2026
#myclippingstxt