@humanistyka_dev
Ale #FOMO siedzi przecież w głowach. Kto powiedział, że należy być na bieżąco, że **trzeba** „przeczytać wszystko”, czy może raczej, że w ogóle da się wszystko przeczytać.
No bo przecież się nie da! To jest IMO dobry punkt wyjścia.
Warto czytać powiadomienia (co nie znaczy, że należy je włączać na telefonie! Absolutnie nie! :D), w wolnej chwili poprzewijać strumyk i zahaczyć ciekawe rzeczy… aby ewentualnie pociągnąć je via powiadomienia.
To chyba mój przepis na #JOMO …
).@Aegewsh
Bardziej chciałem — jak zwykle nieudolnie :D — powiedzieć, że ten moment kiedy się uświadomi sobie, że wszystkiego przeczytać się nie da to dobry początek, żeby się tego pozbyć.
Takie rzeczy powinny być wypełniaczem czasu wolnego czy wręcz tylko tych jego fragmentów gdzie inaczej zostaje co najwyżej nuda i nicnierobienie.
Tak wiem, to nie jest proste, szczególnie jeśli podstawowym device jest ten bezklawiaturowy szmelc który non stop nosimy przy sobie. :D