Czujemy powoli, że oswoiliśmy się z odejściem psa Hakera na tyle, że jesteśmy gotowi na nowego (no bo jak tu mieć tylko jednego 🤷♂️). Po wielu dyskusjach wahamy się pomiędzy:
a/ puchatym misiem z sercem jak cały wszechświat, który zupełnie nie będzie poddawał się szkoleniu poza podstawowym posłuszeństwem, #malamute (love 🥰)
b/ zupełnie nieznaną nam rasą, która z jakiegoś powodu bardzo nas ujęła, nieduży (jak dla nas) piesek z ogromną pasją i ochotą do treningów, #mudi
Dylematy, dylematy…