W świecie linuxa jedyny niepogardzany sposób instalacji oprogramowania, to kompilacja ze źródeł po uprzednim skonfigurowaniu opcji pod siebie.
Przyzwyczaj się ;)
W świecie linuxa jedyny niepogardzany sposób instalacji oprogramowania, to kompilacja ze źródeł po uprzednim skonfigurowaniu opcji pod siebie.
Przyzwyczaj się ;)
A zarówno Flatpack jak i AppImage mają swoje plusy. Przede wszystkim dzięki nim rośnie popularyzacja. Są łatwe do zainstalowania i "raczej działają". No i flatpack to piaskownica, zawsze jakaś "ochrona" gdyby soft coś chciał popsuć w systemie.
Flatpaki chodzą w sandboxach
"Flatpak architecture is based on a technology called OSTree, which tracks and manages application versions similarly to Git. It allows applications to run in isolated environments called sandboxes, ensuring they have all necessary dependencies while maintaining security and compatibility across different Linux distributions."
@m0bi @emill1984 przeczytałem "flatpaki chodzą w sandałach".
Ja już pójdę spać.