@emill1984 ja w tym widzę zalety, bo mogę go sobie trzymać, gdzie chcę, jedyne czego wymaga, to przyznania uprawnienia do uruchomienia (może być jednorazowe) i usuwanie jest równie proste jak dezinstalacja w MacOS. A w ogóle, to, jak to już padło: samemu skompilować. Ale, to nie dla mnie. Bo i owszem, jeden system jest stały i niezmienny ale trzy kolejne do testów i wtedy appimage jest genialny, bo działa w każdej.