Kolejna wysoko funkcjonująca osoba z niepełnosprawnością o mocno prawicowych poglądach. Staram się zrozumieć te zjawisko.

Moja hipoteza robocza jest taka, że narracja o sile i pogarda do słabości pomaga im się nie poddawać. Że napędza ich głęboko ukryta nienawiść do swojej niepełnosprawności. To popycha ich w stronę prawicy gdzie otrzymują dodatkowe poglądy w pakiecie.

Ale może kompletnie się mylę. Jednego już nie zapytam bo uznał mnie za lewaczka i nie rozmawiamy, drugiego świeżo zapoznaję więc to jeszcze nie czas na takie dyskusje a może nigdy nie będzie, bo o takich rzeczach rozmawiać to trzeba być blisko.

Jednak ceniłbym sobie zrozumienie takich poglądów, które często jednak nawołują do eliminowania wszystkich o nieidealnych czy uszkodzonych ciałach.

Jeśli to im pomaga, to czy w sposób pozorny, olbrzymim kosztem osobistym, toksycznie, czy tak na serio, głęboko? Czy krytyka poglądów w takim kontekście to ableizm? Nie umiem ocenić. Nie zauważyłem w żadnym z nich pogardy do innych z tą samą niepełnosprawnością. Przemilczane czy zignorowane?

Jeśli narracja o sile i pogardzie słabości pomaga niektórym to czy narracja o wsparciu, współczuciu i akceptacji jest dedykowana dla tych bez dużych ograniczeń, którzy mają przestrzeń na to, żeby wspierać innych?

Pewnie będę myślał o tym miesiącami.

#niepełnosprawność #dostępność #lewica #prawica #siła

@licho
Trochę w tym też może być potrzeby akceptacji.

Dosłownie czerpię z mema o antyfeministkach z tekstem „czy zaakceptujesz mnie jeśli będę srać na inne kobiety?!”

Choć trochę wadzi tu kwestia „Nie zauważyłem w żadnym z nich pogardy do innych z tą samą niepełnosprawnością.”

Więc chyba najlepiej odnieść się tu do Paradoksu Poppera w postaci umowy społecznej: jeśli jesteś nietolerancyjny to tolerancja ci nie przysługuje.

@licho a może przyklejają się do systemu licząc, że w razie czego ich ten system nie zmiecie, bo będą 'swojakami'?

jak ten legendarny zinternalizowany 'kolega-gej' co to potępia lgbt i służy za argument konfiarzom?

historia uczy, że to się nie najlepiej kończy.

@Barbara_Sliwinska bardziej niż przyklejenie do systemu widzę ciężką pracę, codzienną harówkę, żeby być w pełni samodzielnym pomimo ograniczeń. Niewidomy chodzący na słuch i na pamięć, odmawiający bycia prowadzonym. Facet na wózku napakowany jak koń w ramionach, podnoszący swój wózek w wyprostowanej ręce w razie potrzeby. Ekstremalna dumą i samodzielność bardziej niż przyklejenie do systemu.
@licho pytanie, czy te osoby gdzieś w głębi podświadomie nie obawiają się,
że jak przyjdzie co do czego, to i tak zostaną odrzuceni przez swoje, pożal się losie, 'autorytety'?...
czy zdają sobie realnie sprawę, że w tym środowisku nie ma miejsca na różnorodność, pod dowolnym względem?
że ta konserwatywna manosfera właśnie z tym walczy (choćby obecnie to subtelnie skrywała, to do tego się sprowadza)?
@licho bardzo dużo znam takich osób — OzN są naprawdę odzwierciedleniem całego społeczeństwa, każdy rozwiązuje sprzeczności po swojemu :)
@licho czemu to Cię tak ciekawi?
@mad_amoebe bo to trochę absurd
@licho co jest w tym absurdem?