Już kiedyś wrzucałem coś podobnego, ale niech będzie jeszcze raz, dla nauki i ku przestrodze "dlaczego komórka nie nadaje się do wszystkiego".

Robione 10 dni temu, typowe zimowe popołudnie w tej nieturystycznej częsci mojego miasta. Akurat lazłem na codzienne zakupy do widocznego na zdjęciu Lidla.

Zdjęcie oczywiście z telefonu, praktycznie bez obróbki, tylko nieco wyprostowane. Kolory wyszły bardzo realistycznie, matryca nawet nie zafiksowała się na żółtych lampach - niebo naprawdę było takie szaro-ścierkowate. Ale mała soczewka obiektywu totalnie nie daje rady przy takim obszarze kadru, kamienica, która stoi ok. 50 m od miejsca zrobienia zdjęcia, już podlega zniekształceniom. Może i to typowa łódzka ruina, ale zaręczam, ona stoi prosto, a nie wali się na jezdnię... Można porównać ze słupem trakcji na pierwszym planie - on jest w pół drogi między obiektywem a kamienicą.

I tak to będzie, praw fizyki nie oszukamy, chyba że wyprostuje nam to ejajo, albo my sami w programie do obróbki grafiki. Ja robię się za stary i za leniwy na bieganie wszędzie z lustrzanką, a zresztą - nawet, jesli uzyskałbym poprawną geometrię, to kolory by leżały, bo ciemno, bo obiektyw nie jest za jasny, a wogóle to na długim naświetlaniu pewnie by mi ręka drgnęła... I potem jeszcze trzeba dłubać iles czasu w RAW-ie, żeby wyszło coś choćby zbliżonego do tego, co poniżej.

Obecnie, jesli nie jest się profesjonalistą albo bogatym miłośnikiem, fotografia to zgniły kompromis. #marudzenie #lodz #miasto

@koniectorowiburaki szczerze mowiac, jakbys nie napisal (a @matsoj by nie odkopal wpisu ;D ) to bym nawet nie zauwazyl, ze ta kamienica jest "pochylona" :P

edit: btw., lustrzanka tez ma problem z geometria, chyba, ze uzywasz obiektywu typu shift