📰 Google opowiedział się po jednej ze stron w sprawie masowych deportacji Trumpa

"Google udostępnia aplikację CBP, która wykorzystuje rozpoznawanie twarzy do identyfikacji imigrantów, jednocześnie usuwając aplikacje, które zgłaszają lokalizację funkcjonariuszy ICE, ponieważ Google postrzega ICE jako grupę szczególnie wrażliwą. „Nadszedł czas, aby wybrać stronę: faszyzm czy moralność? Wielkie firmy technologiczne dokonały już wyboru”."

Źródło [EN]:
https://www.404media.co/google-has-chosen-a-side-in-trumps-mass-deportation-effort/

P.S. Nie chcę być nieuprzejmy, ale "nie mam nic do ukrycia, niech Google sobie bierze moje dane w zamian za "darmowe" usługi" właśnie niektórym osobom w USA wybuchło w twarz. Jeśli zdać sobie sprawę do jak ogromnej ilości danych G. ma dostęp (np. hasła waszych wifi) i do jakich celów dla władzy Trumpa może ich użyć, to zobaczycie, że to gadanie (od lat) piwniczoków z fedi o decentralizacji i prywatności, nie było po złości, tylko ze względów praktycznych i racjonalnych.

Czekam na info, kiedy Google zacznie wyłączać telefony demonstrantom podczas demonstracji (jedyne narzędzie komunikacji na demo?🤔 ). Choćby po lokalizacji. Albo dostarczać "nielegalnie" uzyskanych (zaakceptowałxś warunki świadczenia usługi?🤔 ) nagrań z mikrofonów i kamer smartfonów jako dowodów dla władzy.

No, zrobiło się gorąco. Kto miał wątpliwości, ten już wie, po co to wszystko było oprócz ciągnięcia z ludzi ropy $ z reklam.

Tak, nosisz szpiega w kieszeni. Zapłaciłxś za niego i wszędzie go ze sobą zabierasz.

@[email protected] @[email protected]

Google Has Chosen a Side in Trump's Mass Deportation Effort

Google is hosting a CBP app that uses facial recognition to identify immigrants, while simultaneously removing apps that report the location of ICE officials because Google sees ICE as a vulnerable group. “It is time to choose sides; fascism or morality? Big tech has made their choice.”

404 Media
Akurat dziś usunąłem konto Google. Niepowiązane z tym ale tak wyszło. Z tym, że migrację zacząłem z 2 lata temu. Ale polecam każdemu.
@pityThisBusyMonster @m0bi też o tym myślę od pewnego czasu. Gdzie się przeniosłeś?
@lolercoaster @pityThisBusyMonster @m0bi ... i jak zapewnić sobie normalny dostęp do banku czy mobywateli?
@rocking_horse wydaje mi sie, że (prawie?) wszystkie banki w PL mają dostęp przez www. mobywatel zdaje się też nie jest (na szczęście) niezbędny, ale działa również na telefonach bez google. @lolercoaster @pityThisBusyMonster @m0bi
@GeekOrganic @lolercoaster @pityThisBusyMonster @m0bi dostęp przez www na smartfonie słaby jest. Chyba nawet nie ma opcji dla BLIK. Nie widzę tego.
@rocking_horse no generalnie to tak jest, że jeżeli chcemy mieć absolutnie wszystkie bajery, które oferuje bezpośrednio lub pośrednio big tech - wideodomofony w telefonie, bliki, powiadomienia od iPralki itp., to od big techa po prostu nie odejdziemy i każdy musi podjąć decyzję, co jest dla niego ważniejsze. Dla mnie życie np. płacąc kartą zamiast blikiem nie jest szczególnie trudniejsze (na marginesie to póki co blik działa w mbanku czy pko pod GOS) @lolercoaster @pityThisBusyMonster @m0bi
@GeekOrganic @lolercoaster @pityThisBusyMonster @m0bi jakby jeden Pixel był na świecie albo jakbym wierzył że jest taki cudowny to by może miało znaczenie że da się w nim odpalić dodatki Googla w piaskownicy. A tak to zostaje co ogólnie pisałeś. Bo nie wiem jak Ty chcesz zastąpić BLIKa kartą w necie?
@rocking_horse ja w mecie (piszesz o mecie alkoholowej? :P) bym płacił gotówą. 🤑 @lolercoaster @pityThisBusyMonster @m0bi
@GeekOrganic @lolercoaster @pityThisBusyMonster @m0bi no właśnie, konto zbyteczne :-) literówka, nie litrówka, się wkradła :-)

@rocking_horse

Zdefiniuj "normalny"?

Strona banku czy karta bankowa działają bez Google.
NFC nie jest wymagane do zawierania transakcji, masz też bezprzewodowe karty, możesz nakleić na etui smartfona 😉
No i są jeszcze zdegooglowane systemy, część apek bankowych działa na nich normalnie.

@lolercoaster @pityThisBusyMonster

@m0bi @lolercoaster @pityThisBusyMonster no i o takich zdegoglowanych myślę i wtedy pojawiają się problemy z apkami, więc nawet nie tylko bank. Pamiętam że instalowałem te goglowe dodatki by mieć obsługę Exchange, innej opcji nie było. Dzisiaj Exchange'a nie potrzebuje, ale w tych dodatkach są różne niezbędne usługi. Nie mogę ciągle żyć walką z zamkniętymi rozwiązaniami.

@lolercoaster @pityThisBusyMonster @m0bi

@rocking_horse
„rozproszenie danych niekoniecznie coś zmienia co poniekąd pokazuje ai"

Przepraszam, a co ma do tego AI?

Nie tyle chodzi o rozproszenie danych, a co nie poleganie na scentralizowanych, FASZYSTOWSKICH-RZĄDOWYCH-KORPORACJACH

— Rozwiązaniem jest decentralizacja i Internet w rękach ludzi

• Mastodon
• Odysee
• SimpleX
• Matrix

W temacie MObywatel napisałem tutaj:
https://hear-me.social/@Lacze/115849267107842869 o banki też zachaczyłem.

• Łącze (@[email protected])

https://mastodon.com.pl/@mtsz/115808113678324828 @[email protected] (...mObywatel to nie jest aplikacja społecznościowa tylko frontend do usług publicznych, tak samo jak aplikacja bankowa. mBank i ING też spiskują?..) Tu nie chodzi o aplikacje samą w sobie, a w jaki sposób może zostać użyta. Oczywiście że dobrym pomysłem jest ułatwienie obywatelom i umieszczenie możliwie wielu usług w jednym serwisie. Tak powinno być. Ale czy mamy to nosić przy sobie? #MObywatel w kontekście ochrony prywatności, wolności obywatelskich oraz zagrożeń związanych z cyfryzacją usług publicznych i finansowych. Spróbuję to wyjaśnić, temat jest złożony. Będę się musiał posłużyć różnymi przykładami z historii. Na początek mechanizmy których nie widać na pierwszy rzut oka. Dlatego zachęcam do obejrzenia tego filmu: https://odysee.com/@zlotaklatka4875:b/IG-Farben---mniej-znana-historia---Dr-Mathias-Raich-Po-wojnie:0 W podanym powyżej linku omawiano działanie potężnej korporacji BAYER https://en.wikipedia.org/wiki/IG_Farben W obozach pracy, które były tak naprawdę obozem zagłady. Ludzi znakowano numerami, które mieli wytatuowane na przedramieniu.To najbardziej brutalny i dosadny przykład. Nie mniej pewne rzeczy miały tam swój zaczątek. Śp. Dr. Jerzy Jaśkowski, którego dziesiątki godzin nagrań dostępnych jest w internecie (są one nadal aktualne). Często w swoich wykładach mówił o „powolnym gotowaniu żaby." W jednym z nich opowiadał jak kiedyś ludzie posługiwali się swoją *godnością* tak, jeszcze w latach siedemdziesiątych. Dopiero później wprowadzono „PESEL - numer ewidencyjny osoby fizycznej, a jednym z jego celów było kompleksowe ujęcie tematu człowieka jako centralnego podmiotu całej gospodarki." https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=PESEL Dalej czytamy: System PESEL został początkowo uruchomiony na komputerach Siemens 4004 z PAO 1 MB i trzema liniami dysków 55MB x 8, a potem w końcu lat 70. na komputerach Siemens 7755 wyposażonych w 2 MB pamięci RAM oraz 4 linie dysków 150 MB x 8 pod kontrolą systemu baz danych PRISM. Komputery te były licencyjną kopią IBM System 360/370. Śp. Dr. Jaśkowki w swoich wykładach objaśniał że komputery nie mogą przetworzyć GODNOŚCI, stąd wprowadzono numerację OBYWATELI. • Wrzućmy na bęben nazwę PRISM - która nam się pojawiła powyżej https://pl.wikipedia.org/wiki/Prism (...PRISM to nazwa kodowa programu, w ramach którego Agencja Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych (NSA) zbiera komunikację internetową z różnych amerykańskich firm internetowych. Program jest również znany pod nazwą SIGAD US-984XN. PRISM zbiera przechowywane komunikacje internetowe na podstawie żądań skierowanych do firm internetowych, takich jak Google LLC i Apple...) (...Program PRISM powstał w 2007 roku po uchwaleniu ustawy o ochronie Ameryki za rządów Busha. Program jest prowadzony pod nadzorem Sądu ds. Przestrzegania Postępowania Wywiadowczego (FISA Court, FISC) zgodnie z ustawą o postępowaniu wywiadowczym (FISA). O istnieniu programu dowiedział się sześć lat później Edward Snowden, były pracownik NSA, który ostrzegł, że skala masowego gromadzenia danych była znacznie większa, niż wiedziała o tym opinia publiczna, i obejmowała działania, które określił jako „niebezpieczne” i „przestępcze”...) Co za przypadek z tą nazwą PRISM? • Edward Snowden — amerykański demaskator, były pracownik CIA i zleceniobiorca zatrudniony przez firmy Dell oraz Booz Allen Hamilton na umowach dla NSA, który ujawnił na łamach prasy kilkaset tysięcy poufnych, tajnych i ściśle tajnych dokumentów NSA, co zostało opisane przez prasę jako największy wyciek tajnych informacji w historii USA. https://pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Snowden Edward Snowden opisał w swojej książę „Pamięć Nieulotna", dokładnie jak Śp. Dr. Jaśkowski objaśniał analogię SYSTEMÓW takich jak: PESEL oraz WYTATUŁOWANYCH NA PRZEDAMIENIU NUMERÓW W OBOZACH AUSCHWITZ. Tak, szokujące. Można samodzielnie sprawdzić we wspomnianej książce. O Edwardzie Snowdenie powstał film dokumentalny: Citizenfour Edward Snowden Laura Poitras https://archive.org/details/citizenfour-edward-snowden-laura-poitras_202403 ✋ UWAGA Podobny film dostępny jest też na platformie Netflix [unikać!] jak wiadomo platforma służy do propagandy i dezinformacji. Więcej tutaj: https://youtu.be/0u12z4CHcjA? „mObywatel to nie jest aplikacja społecznościowa tylko frontend do usług publicznych, tak samo jak aplikacja bankowa. mBank i ING też spiskują" „Spiskują"? — Spiskujuą, „foliarze" 😉 Weźmy na przykład 100 000 przeciwników NSDAP. Co jeśli bybyśmy z „dzisiejszym podejściem" cofnęli się w czasie, jak byśmy ich nazwali? Określali? Kiedy spełniają się obawy, kiedy podejrzenia stają się rzeczywistością większość społeczeństwa zapomina o wcześniejszych ostrzeżeniach. Pomarudzą i zaakceptują. Później mało kto mówi, mało kto pamięta. Jeszcze na długo przed publikacją dokumentów przez Edwarda Snowdena, podejrzewano że CIA inwigiluje społeczeństwo. Internet, komputery. Traktowano to jako teorie spiskowe. Dopiero wyciek oficjalnych dokumentów to potwierdził. Takich przykładów jest masa. https://odysee.com/Echelon_i_Polska_na_podsluchu:6 Kiedyś twierdzono że aby korzystać z internetu trzeba będzie się wylegitymować. Użytkownicy będą mieli swój certyfikat, połączony, potwierdzony z prawdziwą tożsamością. Przecież to niemożliwe! Mówiono, i mówi się do dziś. Tymczasem pracę mocno postępują. Jesteśmy w monecie zatwierdzania weryfikacji tożsamości. Czat Control https://odysee.com/@%C5%81%C4%85cze:4/Masowa_Inwigilacja_EU_Chat_Control_2025:1 Uzasadnia się ochroną dzieci! (Ale do tej pory nawet nie poruszano tematu, nie edukowano społeczeństwa jak blokować pornografię, w łatwy sposób na poziomie DNS). Jestem dorosły, już dziś nie mogę obejrzeć treści na YouTube które są oznaczone dla dorosłych. Wymagają zdjęcia twarzy, albo zdjęcia dokumentu. Niewinne prawda? Ochrona dzieci, szczytny cel! -- Za chwilę o aplikacjach i bankowości. Pozostańmy jeszcze przy Google i Apple. Podczas projektu Cov_ID 19 (tak był przewidywany lata wcześniej, pokazał bym materiał w którym o tym mówiono, ale Google usunęło kanał z YouTube. Facet który to prowadził już nie żyje, wszystko teorie spiskowe). 🤔 https://porozmawiajmy.tv/infradzwieki-mikrofale-i-nanoczipy-marek-podlecki W czasie Cov_ID 19 Ludzie lecący do innego kraju musieli się zarejestrować (kwarantanna), ciekawa rzecz że niektóre państwa na swoich oficjalnych stronach rządowych oferowały logowanie się za pomocą: Paszportu lub konta Apple, lub Google. Proszę zauważyć, te konta zostały potraktowane na równi z oficjalnym dokumentem tożsamości. Czy ten wątek trzeba jakoś dalej rozwijać? Bankowość Bywa że aplikacje bankowe oraz jak możemy przeczytać MO_bywatel https://infosec.exchange/@to3k/115764403734257314 nie działaj bez GSM. Miałem sytuację że rejestrowałem aplikację bankową. Miałem smartfona bez karty SIM, był połączony z internetem przez Wi-Fi. Nie można było przejść logowania. Aplikacja wykrywa i żąda aby karta była aktywna. Po, co? Wyjaśniono lata tamu: https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Edward_Snowden&action=edit&section=1 Nic się nie zmieniło, po prostu jest coraz więcej kolorowych zabawek i ludzie nadal w to idą... Tak wygodni, tak rozleniwieni że już nawet nie nie chce się płacić zbliżeniowo kartą? Przecież też można. NIE! Teraz potrzeba apka. W tym samym czasie, po cichutku ilość bankomatów maleje. Zaostrza się limity wypłat, rząd i media ich rękach prowadzą propagandę że gotówka jest zła, że kryminał. Nic na siłę, po prostu zainstaluj apke i używaj. NIC NA SIŁĘ Rozmawiałem z facetem który ma 76 lat, całe życie pracował w bankowości. Opowiadał jak kiedyś wysyłano ludziom karty płatnicze za darmo! Żeby przyzwyczaić. To był proces wdrażania. Demokracja Kanada, protest kierowców (na YouTube temat uciszany, w mediach wiadomo tylko wzmianka). Dzięki smartfonom - urządzeniom określającym lokalizację i tożsamość określono kto brał udział w protestach. A co zrobiono z kierowcami ciężarówek którzy protrstowali? Jak ich ukarano? A no, blokada kart płatniczych. Karta płatnicza nie jest niczym złym (daje możliwości których gotówka nie daje). Podsumowanie MObywatel - moje obawy w kwestii szerszego procesu cyfryzacji usług publicznych i finansowych, w kontekście ochrony wolności obywatelskich, prywatności i prawa do wyboru formy korzystania z usług. Obawy oparte historycznymi i współczesnymi przykładami, o potencjalne negatywne konsekwencje nieodwracalnego uzależnienia życia obywatela od pojedynczych, scentralizowanych, połączonych z tożsamością i lokalizacją systemów cyfrowych. 1. Czy obecnie lub w przewidywanej przyszłości posiadanie i używanie aplikacji „mObywatel” (lub jej następcy) ma charakter dobrowolny, czy stanie się faktycznym lub prawnym obowiązkiem każdego obywatela? Jakie konkretne mechanizmy prawne i techniczne gwarantują, że w przyszłości obywatele, którzy z jakichkolwiek przyczyn (brak smartfona, brak umiejętności cyfrowych, przekonania, obawy o prywatność) nie korzystają z aplikacji, nie zostaną wykluczeni z podstawowego dostępu do usług publicznych, administracyjnych i zdrowotnych? 2. Czy planowane jest utrzymanie i rozwijanie pełnoprawnych, równoległych, tradycyjnych ścieżek dostępu (osobiście, za pomocą dokumentu fizycznego, przez Internet bez aplikacji) do WSZYSTKICH usług oferowanych przez „mObywatel”? 3. Technologia, dostęp i przymus: Dlaczego niektóre aplikacje (w tym bankowe i, jak wynika z doniesień, „mObywatel”) wymagają do działania aktywnej karty SIM i połączenia z siecią komórkową, nawet przy dostępnym łączu Wi-Fi? Jaki jest cel tego ograniczenia technicznego, poza możliwością śledzenia lokalizacji i precyzyjnego powiązania urządzenia z konkretną osobą? W jaki sposób państwo zamierza chronić obywateli przed skutkami cyfrowego wykluczenia w sytuacji, gdy kluczowe usługi będą dostępne głównie przez aplikację wymagającą zaawansowanego, stale połączonego urządzenia? 4. Bezpieczeństwo danych, inwigilacja i granice systemu: Jakie konkretne, prawne i technologiczne zabezpieczenia uniemożliwiają wykorzystanie zintegrowanego systemu identyfikacji („mObywatel”, PESEL, dane biometryczne, lokalizacja) do masowej inwigilacji społeczeństwa, wykraczającej poza absolutnie niezbędny i konstytucyjnie dopuszczalny zakres? 5. Jak rząd odnosi się do historycznych i współczesnych analogii (przywołanych m.in. przez Edwarda Snowdena lub śp. dr. Jerzego Jaśkowskiego) między nadaniem człowiekowi numeru identyfikacyjnego jako „jedynie użytecznego narzędzia ewidencyjnego” a późniejszym wykorzystaniem tego systemu do kontroli i represji? Jakie mechanizmy „hamulców bezpieczeństwa” zapobiegają takiej ewolucji? W jaki sposób państwo reaguje na niepokojące precedensy międzynarodowe (np. blokada kont bankowych uczestników protestów w Kanadzie), które pokazują, jak scentralizowane systemy płatnicze i identyfikacyjne mogą zostać użyte do wywierania presji na grupy obywateli? 6. Partnerstwo publiczno-prywatne i rola korporacji technologicznych: Jaki jest pełen zakres współpracy i zależności technologicznych między administracją publiczną a korporacjami takimi jak Google (Android) czy Apple (iOS) w kontekście działania „mObywatel” i innych e-usług? Dlaczego podczas pandemii COVID-19 logowanie za pomocą kont Google/Apple było na oficjalnych stronach rządów niektórych państw traktowane jako równoważne z użyciem paszportu? Czy nie stanowi to niebezpiecznego precedensu oddawania korporacjom de facto państwowej funkcji weryfikacji tożsamości? 7. Zanik gotówki i przymus cyfrowy: Czy rząd oficjalnie potwierdza, że gotówka pozostanie prawnym środkiem płatniczym o nieograniczonej ważności i dostępności w Polsce, a jej użycie nie będzie w jakikolwiek sposób stygmatyzowane, utrudniane lub limitowane? Jakie działania są podejmowane, aby zachować i rozwijać fizyczną infrastrukturę dostępu do usług (urzędy, bankomaty, punkty obsługi), równolegle do rozwoju cyfrowego, zapewniając realny wybór każdemu obywatelowi? • Zakończenie Nie kwestionuję wygody ani potencjalnych korzyści cyfryzacji. Kwestionuję przymus, brak alternatywy oraz brak otwartej debaty o długofalowych konsekwencjach społecznym tworzenia wszechwiedzącego, scentralizowanego „cyfrowego państwa”. Historia uczy, że systemy stworzone dla „wyłącznie administracyjnej wygody” mogą, przy zmianie kontekstu politycznego, stać się narzędziem niespotykanej wcześniej kontroli. PESEL987

hear-me.social -- Tell us
@Lacze @lolercoaster @pityThisBusyMonster @m0bi no widzisz a ja nie mam problemu z korporacjami tylko z tym że 'ktoś wie więcej o mnie niż ja sam' i potem może sterować.
@m0bi dobrze napisane. Robi nam się mocny Orwell. A będzie gorzej.
@m0bi @[email protected] @[email protected] rozproszenie danych niekoniecznie coś zmienia co poniekąd pokazuje ai
Bez Google Drive i integracji z mailem to jednak ciężko by było funkcjonować. Wszystkie inne opcje mailowe poza gmailem to gówno. Nie ma sensownej alternatywy wobec Googla niestety.

Cooo? A Proton Drive i dysk na CryptPadzie? Co do domenty dla adresów mailowych, to Disroot, Tuta, Proton. Jasne, Google jest używany przez wiele instytucji, ale to nie znaczy, że nie można szukać alternatyw.

Z resztą, skurwysyństwo googla przykrywa jego funkcjonalność i warto zrezygnować z usług tego korpo nawet kosztem wygody (chociaż ja tu kosztów nie widzę).