Ja przynajmniej coś robiłem, zamiast siedzieć i żreć. Może to i mało pożyteczne - bo niewielkie, ale do czegoś się przyda. Dno jest z dębowego "placka", reszta to owocówki. Żywica mogła być czerwona, byłaby ładniejsza. A mandarynkę przed chwilą zerwałem z drzewa. Jeszcze ciepła.
@kojot Taką miskę? Przesz to łatwe. Układacz w czymś drewniane klocki, drewniane dno, byle jaki drewniany środek żeby nie marnować żywicy, zalewasz żywicą, i jak zastygnie - wytaczasz środek. Myślałem że się upierasz przy tym ogrodzeniu.