Czasami myślę, że naprawdę nie doceniamy tego, w jak fajnym miejscu mieszkamy. Ostatnio przelotem byłem na Węgrzech, pomijam już drogi (pełne dziur) ale w sklepach, na Orlenie, ludzie zachowują się jakby tam byli z przypadku. Chamska obsługa, kompletny brak empatii, zero uśmiechu no dramat. Aha, nie pijcie kawy na Orlenie (węgierskim)- to jest jakiś syf nijak mający się do tego, co można kupić u nas.
#Węgry #niepolecam #podroze
@T_Wezmyr lol, to kawa na Orlenie może być jeszcze gorsza?
@nikielmcn oooo, panie, tamto to była jakaś lura klasy zero. A w Polsce Orlenowska kawa jest i tak lepsza niż w McD czy CostaCafe więc chociaż nie kosztuje góry cebulionów. Inna rzecz, że w Trieście ostatnio za kawę klasy max w kawiarni zapłaciłem 2,7euro.