Do wszystkich krytycznych nauczycieli: nie miejcie wyrzutów sumienia, że nie nazbyt bezstronnie prezentujecie „drugą” stronę dyskursu (zresztą na pewno i tak robicie to zajebiście). U mojej córki w szkole nauczyciel historii postanowił „wytłumaczyć” czym jest komunizm za pomocą filmu z YT z małpami (tak!)

W skrócie: małpy umawiają się, że będą się dzielić bananami po równo. Wtedy leniwe małpy robią wałki na bananach i nie chcą pracować. Brakuje bananów. I co? Leniwe małpy biorą pałki i zaczynają jebać te pracowite, żeby tyrały dla nich. Świetna ilustracja, ale opisująca akurat państwa przyspieszającego kapitalizmu w tamtym czasie xddd

Ten filmik jakoś skojarzył się nauczycielowi z XIX-wiecznym komunizmem (jakoś bym jeszcze rozumiał przejście w konserwatywnym łbie od faszystowskich małp do totalitaryzmów) – i to na jednej lekcji z powstaniem styczniowym. Zatem ruch robotniczy, w tym polski, został podsumowany filmikiem z małpami dla debili

@kajdan każdy orze jak może. Ja z przyry pamiętam 45 minut przepisywania tablic wyświetlanych... Zawartości tablic nie zdążyłem zapamiętać.

Chodzi mi o to, że jeżeli 5 minutowy film jest punktem wyjścia do dyskusji z klasą, to być może bedzie to cenniejsze dla uczniów niż 40 minutowy film i 5 minut na rozmowę ;) 🍌

Tak sobie myślę, że to może być nawet świetny sposób na zwrócenie uwagi iż materiały z internetu wymagają własnej refleksji... Nie wiem jak potraktował to nauczyciel, przeto nie będę oceniał jego postępku. Pozdrawiam! :)