właśnie udaję się do konsulatu po #paszport, bo mi się ważność dowodu kończy.
przypomniałam sobie, że tu jest polska, nie irlandia, więc muszę przybrać wygląd tak służalczy, lichy i durnowaty, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć urzędnika.
nie robiłam tego 10 lat, bo tutejsze urzędy tego nie wymagają. więc trzymajcie za mnie kciuki 🙂
przypomniałam sobie, że tu jest polska, nie irlandia, więc muszę przybrać wygląd tak służalczy, lichy i durnowaty, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć urzędnika.
nie robiłam tego 10 lat, bo tutejsze urzędy tego nie wymagają. więc trzymajcie za mnie kciuki 🙂