Wszyscy powtarzają "znajdź swoją niszę!", "skup się na jednym temacie!".

A może to jest... po prostu słabe podejście do tworzenia treści?

Garść przemyśleń 🧵 ↓

Ile razy trafiam na poradnik na temat tworzenia treści do internetu, to nieustannie powtarzaną mantrą w każdym z nich jest "znajdź swoją niszę".

Profesjonalne konta są monotematyczne!
Grasz w szachy, to publikuj analizę partii szachowych i porady szachowe.

Proste!

Choćbyś był najnudniejszych człowiekiem na świecie, to NIE jesteś jednowymiarowy. Robisz w życiu wiele rzeczy, więc bycie w internecie monotematycznym będzie sztuczne 🤷‍♂️

"Może i sztuczne, ale za to profesjonalne!" — powiesz.

Tworzenie treści, które nie współgrają z tym, co naprawdę robisz, spowoduje skrajnie szybkie wypalenie jako twórca. Łatwo jest dokumentować to, co się robi na co dzień.

Trudniej jest kreować ciągle to nowe i nowe pomysły na treści.

Co, jeśli będąc fanem szachów, ostatnie 2 tygodnie spędziłeś ze znajomymi, poznając kilkanaście nowych gier planszowych? No to masz PROBLEM.

Nie będzie z tego contentu. Profesjonalizm zabrania podzielenia się opiniami o grach na Twoim koncie. Bo nie będziesz specem od szachów!

Do tematu tworzenia treści podszedłem "wielowymiarowo". Jeśli nie żyję w jednej płaszczyźnie tematycznej, to dlaczego miałbym publikować tylko na jeden temat?

Czy jest to profesjonalne? NIE.

Można jednak zadać sobie lepsze pytanie:
Czy to musi być profesjonalne?

Tworząc teksty, czy występując publicznie, mogę żonglować tematami, bo wcześniej nauczyłem swoich odbiorców, że "ten typ tak ma" + "gość nie dba o profesjonalizm. On dzieli się swoim życiem".

Takie podejście daje mi poczucie wolności.

Jak to wygląda w praktyce? Popatrz na konferencje:

↳ Infoshare = występuje jako gość od automatyzacji i no-code
↳ Future Conf = gość od sztucznej inteligencji
↳ Oh My Hack = gość od cybersecurity
↳ Jesień Linuksowa = gość od Linuksa

Dziś mija 78 dzień moich codziennych publikacji w social mediach.

Dzielę się więc z Tobą tym przemyśleniem, ponieważ bez tego podejścia niemożliwe byłoby dla mnie tworzenie takiej ilości treści.

Skrajnie trudne (a dla wielu niemożliwe) byłoby napisanie 78 esejów na JEDEN temat.

Codzienne publikowanie prawdopodobnie nie jest dla Ciebie i nie zachęcam do tego, ale być może zechcesz zadebiutować kiedyś jako twórca online.

Nie ma znaczenia, czy będziesz pisać teksty, nagrywać filmy, czy tworzyć podcasty, problem będzie ten sam:

O CZYM JA MAM PISAĆ/MÓWIĆ?

Podejście wielotematyczne pozwoli Ci generować nieskończenie wiele pomysłów na treści. Ważne jedynie, aby te tematy jakkolwiek ze sobą połączyć, aby nie stwarzać wrażenia chaosu.

"A co jeśli ktoś powie, że jestem nieprofesjonalny?!"

I tak to usłyszysz, więc co za różnica? 😃

@unknow Tak myślałem żeby zacząć prowadzić takiego małego bloga, mam dużo jakiejś niszowe wiedzy która w tym momencie jest rozsiane głównie po reddicie... Ale nigdy nie byłbym w stanie pisać tylko o tym :) No, I fajnie jest mieć swoje miejsce w sieci, to już na marginesie
Myślę że dobrym pomysłem dla tego typu projektu byłaby platforma która umożliwia budowanie osobnych feedów dla poszczególnych kategorii, plus główny feed na wszystko
da się to zrobić, i na Wordpressie, i na Ghost, i na statycznych generatorach jak Hugo czy Zola, to nie jest jakiś duży problem

@patryk Na pewno się da na wiekszości silników, tego jestem pewien. Po prostu rzucam pomysł w eter dla zainteresowanych

Ja teraz portuje swoją stronę, pisaną póki co w czystym htmlu, na Nikolę, zobaczymy co z tego wyjdzie :)