Moi znajomi, stare chłopy, nadal korzystają. Ogólnie gorsi niż mityczni młodzi ludzie niby uzależnieni od Tik Toka - "bo tam masz najszybciej informacje".
Tak, bo Cię kurwa te 10 minut opóźnienia w tym co odjebała ta durna pała, która kupiła ten serwis, zbawi 🤗
(jak coś ten argument nie działa - "no masz mnie" i wraca do skrolowania jak upośledzone dziecko)
@wonziu tak się ostatnio zastanawiałem nad tym, i w sumie pomyślałem sobie, że to chyba podobna sytuacja do wegetarianizmu i weganizmu, albo pacyfizmu itd. Zarówno w rezygnowaniu z Twittera jak i tych powyższych izmach musi najpierw zmienić się sposób myślenia człowieka, który dopiero potem może wpłynąć na zmianę w zachowaniu. No i ja mam tak z nie-wegetarianami, że myślę sobie 'jak można jeść mięso kiedy jest tyle argumentów którymi przekonałem samego siebie żeby tego nie robić'. No i wydaje mi się, że w tej sytuacji może być podobnie, ale chętnie usłyszę inny punkt widzenia

@Wookash nie wiem czy tam coś jest oprócz lenistwa i wygody, jeśli chodzi o Twittera, a niejedzenie mięsa to niby podobnie, ale problem dotyczy głównie ludzi, którzy nie lubią jak się im mówi, że to co robią nie jest do końca dobre i wypada coś zmienić (tutaj krzywdzenie zwierząt) ;]

Natomiast znajomy w końcu zrezygnował z nazistronki :)